Crystal Palace wytypował Thomasa Franka na swój główny cel na wypadek zakończenia współpracy z Pierre’em Sage’em. Jak informuje Football Insider, były menedżer Brentfordu i Tottenhamu jest otwarty na objęcie zespołu z Selhurst Park.
Pozycja Sage’a osłabła po porażce 0:5 z odwiecznym rywalem, Brighton & Hove Albion, która okazała się dla klubu ważnym momentem przy rozważaniu zmiany szkoleniowca. Francuzowi nie pomogły późniejsze wyniki – w miniony weekend Crystal Palace przegrał u siebie z Newcastle United. Władze klubu nie podjęły jeszcze ostatecznej decyzji w sprawie jego najbliższej przyszłości, ale kolejne niekorzystne rezultaty mogą przyspieszyć rozstanie. Po siedmiu kolejkach Premier League zespół zajmuje 17. miejsce, natomiast w trzech spotkaniach fazy ligowej Ligi Europy odniósł jedno zwycięstwo, zanotował jeden remis i poniósł jedną porażkę.
Wśród kandydatów branych pod uwagę przez klub są szkoleniowcy pozostający bez pracy, a 53-letni Frank ma być opcją preferowaną. Crystal Palace interesował się nim już wcześniej, gdy na odejście zdecydował się Oliver Glasner – jeszcze zanim zaczęto rozpatrywać kandydaturę Sage’a. Frank pozostaje bez klubu od zwolnienia z Tottenhamu w lutym 2026 roku. Objął ten zespół poprzedniego lata, ale jego pobyt w północnym Londynie nie spełnił oczekiwań. Palace bierze pod uwagę przede wszystkim jego doświadczenie w Premier League oraz pracę wykonaną w Brentfordzie.
Frank poprowadził Brentford w 317 meczach, w tym w 178 spotkaniach Premier League. Powrót do Londynu oznaczałby dla niego pracę w trzecim klubie z tego miasta w angielskiej ekstraklasie, po Brentfordzie i Tottenhamie. Ostatnio Duńczyk wzbudził zainteresowanie Fulham, a poprawa sytuacji w zespole prowadzonym przez Alvaro Arbeloę może zainteresować go posadą na Selhurst Park. W klubie uważa się też, że styl gry Crystal Palace może odpowiadać Frankowi, który niechętnie korzysta z ustawienia z trójką środkowych obrońców.