Crystal Palace spodziewa się, że po otwarciu styczniowego okna transferowego znów pojawią się chętni na Ismailę Sarra, ale niechętnie pozwoli skrzydłowemu odejść w trakcie sezonu. Z 28-latkiem toczą się już rozmowy o nowym kontrakcie, które miały przebiegać pomyślnie.
Latem Sarr przyciągnął uwagę wielu klubów, a najbardziej konkretny był Liverpool, który złożył ofertę sięgającą około 50 mln funtów. Palace ją odrzuciło i zatrzymało zawodnika. Zainteresowanie angielskiego klubu sprawia, że nazwisko skrzydłowego wciąż pozostaje na radarze dużych zespołów, a jego sytuację monitorują również kluby z Turcji oraz Saudi Pro League. Jak informuje Football Insider, Palace uważa nową umowę za sposób na ograniczenie niepewności dotyczącej przyszłości piłkarza.
Sytuację Sarra komplikuje jednak początek sezonu. Problemy z przygotowaniem fizycznym i ograniczony czas gry pod wodzą Pierre’a Sage’a nie pozwoliły mu złapać rytmu, który prezentował wcześniej, a pominięcie go w spotkaniu z Newcastle uwidoczniło trudności z regularnymi występami. Palace nie traktuje tego jako powodu do sprzedaży. Sage nadal widzi skrzydłowego w swoich planach, a klub wierzy, że jego rola wzrośnie w dalszej części sezonu. Kolejnym zainteresowanym może być Galatasaray, które wcześniej kontaktowało się z Palace i według doniesień rozważa ponowną próbę w styczniu.
Sprzedaż Sarra zimą byłaby dla Palace ryzykowna. Zainteresowanie zagranicznych klubów i problemy zawodnika z regularną grą mogą kusić, bo transfer byłby okazją do zainkasowania znaczącej kwoty, ale w styczniu trudno zastąpić sprawdzonego piłkarza ofensywnego – zwłaszcza takiego, który imponuje szybkością i potrafi rozciągać obronę rywali. Pozostawienie go w zespole dałoby mu czas na dojście do formy. Jeśli odzyska dynamikę i stanie się ważnym punktem u Sage’a, Palace może wejść w lato z lepszą pozycją negocjacyjną. Oddanie go po odrzuceniu oferty Liverpoolu osłabiłoby przekaz o chęci zatrzymania gracza i sugerowało, że determinacja Palace trwała tylko do następnego okna. Wyraźniejszy sygnał wyślą przedłużenie umowy i danie Sarrowi realnej szansy na odbudowę. Klub woli więc podpisać nowy kontrakt, umożliwić mu powrót do formy i ocenić jego przyszłość dopiero po zakończeniu sezonu 2026/27.