Borussia Dortmund pokonała w sobotę Eintracht Frankfurt 1:0 na Signal Iduna Park i przerwała serię ligowych remisów. Zwycięską bramkę zdobył w 80. minucie rezerwowy Maximilian Beier, a trener Niko Kovac chwalił po meczu zespół za to, że po wymagającym okresie sięgnął po zwycięstwo.
Po dwóch z rzędu remisach ligowych, z Werderem Brema i Unionem Berlin, Dortmund długo musiał czekać na przełamanie defensywy Eintrachtu prowadzonego przez Adiego Hüttera. W miarę upływu gry gospodarze dochodzili do lepszych okazji, ale bramkarz Noah Atubolu wielokrotnie zatrzymywał ich ataki. Wprowadzony z ławki Beier trafił ostatecznie w dalszy róg bramki i zapewnił BVB trzy punkty. „Po tak wymagającym okresie musieliśmy w tym meczu z bardzo dobrą drużyną Eintrachtu dać z siebie wszystko. W drugiej połowie zwiększyliśmy presję, nie pozwalaliśmy rywalom na okazje i zeszliśmy z boiska jako zasłużeni zwycięzcy” — powiedział Kovac.
Szkoleniowiec podkreślił też, że po trudnych meczach wyjazdowych najważniejsze było zwycięstwo z mocnym rywalem, dodając, iż ma nadzieję na powtórzenie tego za kilka dni. We wtorek Dortmund podejmie Werder Brema w drugiej rundzie Pucharu Niemiec, a w kolejny weekend zagra na wyjeździe z Bayernem Monachium w Bundeslidze. Nico Schlotterbeck w rozmowie ze Sky ocenił, że drużyna robi postępy, choć nie gra jeszcze idealnie. „W przyszłym tygodniu jedziemy zmierzyć się z Bayernem. Chcemy tam rozegrać dobry mecz. Wcześniej gramy z Werderem. Są w dobrej formie. Spodziewam się bardzo intensywnego meczu. Krajowy puchar to najkrótsza droga do trofeum” — powiedział obrońca.
Schlotterbeck zwrócił również uwagę na postawę defensywy BVB: zespół zachował czyste konto w pięciu z pierwszych siedmiu spotkań Bundesligi. Wygrana z Frankfurtem dała Dortmundowi 17 punktów i po siedmiu kolejkach zapewniła tymczasowe prowadzenie w tabeli. Borussia wyprzedzała Bayern Monachium, który w niedzielę miał jeszcze rozegrać mecz z Freiburgiem.