Brown dzwoni do Verstappena po skandalicznym wywiadzie – co mu powiedział?

Jarosław ZającJarosław Zając
22 listopada 2025 13:34
Brown dzwoni do Verstappena po skandalicznym wywiadzie – co mu powiedział?

Zak Brown, szef McLarena, szybko znalazł się w centrum kontrowersji po tym, jak media szeroko rozpisały się o jego komentarzach na temat Maxa Verstappena. Amerykanin nazwał Holendra „aroganckim" i zbyt agresywnym na torze, co wywołało lawinę reakcji w paddocku Formuły 1. Teraz Brown tłumaczy, że jego słowa zostały wyrwane z kontekstu i że natychmiast skontaktował się z czterokrotnym mistrzem świata.

W skrócie:

  • Zak Brown skontaktował się bezpośrednio z Verstappenem po kontrowersyjnym wywiadzie
  • Szef McLarena twierdzi, że nazwanie Verstappena „bruiserem" było komplementem, podobnym do określenia Ayrtona Senny
  • Brown żałuje, że jego wypowiedzi zostały wyrwane z kontekstu przez media

Wyjaśnienia w Las Vegas – Brown prostuje swoje słowa

Podczas Grand Prix Las Vegas Zak Brown postanowił rozwiać wątpliwości dotyczące swoich wcześniejszych wypowiedzi o Maxie Verstappenie. W rozmowie z holenderskim dziennikiem De Telegraaf, 54-letni szef McLarena wyjaśnił prawdziwe intencje swoich słów.

"Nazywałem go 'bruiserem', wojownikiem, ale to właściwie komplement. Tak samo nazywam Ayrtona Sennę, a to mój ulubiony kierowca wszech czasów" – tłumaczył Brown.

Amerykanin podkreślił, że natychmiast po publikacji kontrowersyjnych cytatów skontaktował się z Verstappenem, aby osobiście wyjaśnić sytuację. Brown zaznaczył, że bardzo żałuje, iż jego wypowiedzi dla The Telegraph zostały wyrwane z kontekstu, co zupełnie zmieniło ich wymowę.

Pierwotnie Brown stwierdził w wywiadzie, że Verstappen "potrafi być brutalny, zbyt agresywny na torze" i dodał, że "wtedy wychodzi jego arogancja". Te słowa szybko obiegły media wyścigowe, wywołując debatę o charakterze Holendra i jego stylu jazdy.

Książka Browna o Red Bull Racing i pozycji Verstappena

Kontrowersje wokół wypowiedzi Browna nie ograniczają się tylko do jednego wywiadu. W swojej najnowszej książce zatytułowanej "Seven Tenths of a Second" szef McLarena poszedł jeszcze dalej, sugerując, że w zespole Red Bull Racing panuje specyficzna atmosfera wokół Verstappena.

"Czasami, jeszcze zanim Christian Horner został zwolniony w połowie sezonu 2025, faktycznie wydaje się, jakby Max zarządzał zespołem. Wszyscy wydają się być mu podporządkowani. Wszyscy wydają się go bać" – napisał Brown w swojej książce.

Te słowa wywołały jeszcze większe poruszenie w paddocku, rzucając światło na relacje wewnątrz Red Bull Racing. Brown sugeruje, że pozycja Verstappena w zespole jest tak silna, że inni członkowie ekipy dostosowują się do jego wymagań, zamiast działać jako równorzędni partnerzy.

Warto zauważyć, że te obserwacje Browna pojawiły się w kontekście niezwykłego okresu dominacji Verstappena w Formule 1. Holender właśnie zdobył swój czwarty z rzędu tytuł mistrzowski, co dodatkowo umacnia jego pozycję jako jednego z najlepszych kierowców w historii sportu.

Dlaczego słowa Browna mają znaczenie

Wypowiedzi szefa McLarena nabierają szczególnego znaczenia w kontekście rywalizacji między zespołami. McLaren w tym sezonie znacząco poprawił swoją formę i stał się realnym rywalem dla Red Bull Racing w walce o czołowe pozycje. Lando Norris, kierowca McLarena, był jednym z głównych rywali Verstappena w walce o mistrzostwo.

Komentarze na temat stylu jazdy i charakteru rywala mogą być interpretowane jako element psychologicznej gry między zespołami. Jednak sam Brown wyraźnie podkreśla, że jego intencje były inne, a określenie "bruiser" miało być komplementem dla umiejętności bojowych Verstappena na torze.

Interesujące jest również to, że Brown porównał Verstappena do Ayrtona Senny – legendarnego brazylijskiego kierowcy, znanego z bezwzględnej determinacji i agresywnego stylu jazdy. Senna jest powszechnie uważany za jednego z największych kierowców w historii Formuły 1, co pokazuje, że Brown faktycznie mógł mieć na myśli pozytywne skojarzenia.

Fakt, że szef McLarena zdecydował się na bezpośredni kontakt z Verstappenem, świadczy o tym, że chciał uniknąć niepotrzebnego konfliktu między zespołami. W świecie Formuły 1, gdzie relacje między zespołami mogą być napięte, taki gest może być postrzegany jako próba utrzymania profesjonalnych stosunków mimo medialnego zamieszania.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!
REKLAMA
auto_awesome
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus arrow_forward
confirmation_number
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus REKLAMA
verified_user Fortuna
Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
Odbieram bonus bolt REKLAMA
% Fortuna
REKLAMA
verified Bonus bez depozytu – kupon za darmo!
REKLAMA