Stella wyjaśnił problem Norrisa. McLaren traci na prostych nawet 0,2 s na okrążeniu

Karol MisztaKarol Miszta
Stella wyjaśnił problem Norrisa. McLaren traci na prostych nawet 0,2 s na okrążeniu
Źródło: autosport.com

Andrea Stella wyjaśnił, na czym polega problem Lando Norrisa z prędkością na prostych. Szef McLarena szacuje, że deficyt kosztuje kierowcę od 0,1 do 0,2 s na okrążeniu, ale zaznacza, że nie da się jeszcze wskazać jednej przyczyny.

Norris narzekał na brak prędkości drugi tydzień z rzędu. McLaren już wcześniej odstawał na prostych od innych ekip korzystających z silników Mercedesa, między innymi przez krótsze przełożenia skrzyni biegów. W Baku u Norrisa pojawił się jednak dodatkowy deficyt, który dał o sobie znać także w kwalifikacjach. McLaren tracił wówczas również do Red Bulla i Ferrari. „Na każdej prostej jestem wolniejszy. Nawet gdy dobrze wyjdę z zakrętu, na końcu prostej tracę. Za każdym razem aż boli, kiedy to widzę” — powiedział Norris.

Stella szuka przyczyny i nie obwinia Mercedesa

W kwalifikacjach do Grand Prix Bahrajnu, rozgrywanego w Malezji, Norris zajął szóste miejsce. Wyprzedził Oscara Piastriego o 0,005 s, ale do zdobywcy pole position Maxa Verstappena stracił 0,627 s. Kłopoty McLarena z prędkością na prostych ciągną się od początku obowiązywania przepisów na sezon 2026. Zespół jako klient Mercedesa początkowo zmagał się z opanowaniem złożonej jednostki napędowej, choć lipcowe poprawki na Spa przyniosły postęp. Kwalifikacje w Malezji znów uwidoczniły jednak tę słabość.

Stella opisał problem jako niższą prędkość w sekcji, w której osiągi ogranicza moc silnika. Samochód Norrisa gorzej przyspiesza i osiąga nieco mniejszą prędkość maksymalną, mimo że pozostałe parametry pozostają bez zmian. Różnica rzędu 1–2 km/h jest trudna do wychwycenia. Jak tłumaczył Stella, kiedy Norris jedzie w cieniu aerodynamicznym auta znajdującego się cztery sekundy przed nim, potrafi być szybszy od rywala. W danych statystycznych zespół widzi jednak stratę i szacuje jej wpływ na czas okrążenia na ponad jedną dziesiątą sekundy, a być może nawet dwie dziesiąte.

Samo ustalenie przyczyny okazuje się trudniejsze niż zmierzenie straty. Stella zaznaczył, że diagnozę utrudniają złożoność obecnych przepisów oraz liczne czynniki mogące wpływać na osiągi. Problem z zarządzaniem energią byłby łatwiejszy do wychwycenia, podczas gdy usterka mechaniczna poza zasięgiem czujników może okazać się trudna do zlokalizowania. Stella dodał też, że źródło kłopotów wcale nie musi leżeć w samej jednostce napędowej, bo znaczenie mogą mieć jej parametry zależne od podwozia albo opór aerodynamiczny auta. Dlatego, jak podsumował Włoch: „w żadnym momencie nie mówimy o jednostce napędowej, tylko o braku prędkości na prostych”.

Największe różnice pojawiały się w drugiej części okrążenia. Piastri był szybszy od Norrisa między zakrętami 13 i 14, a następnie na prostej prowadzącej do zakrętu 15. Stella podkreślił, że McLaren bierze pełną odpowiedzialność za stratę w samochodzie Norrisa, której nie zdołano zlikwidować przez dwie rundy. Wyjaśnił, że uważa to za uczciwe podejście wobec kierowcy. Zależało mu przy tym, by jego słów nie odebrano jako zarzutów pod adresem działu Mercedes High Performance Powertrains. Zespół analizuje wszystkie możliwe parametry i rozważa kolejne modyfikacje, ale może wprowadzić je dopiero na rundę w Singapurze.

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!