Bayern Monachium oficjalnie zapytał o możliwość sprowadzenia Gleisona Bremera z Juventusu. Jak informuje Gazzetta dello Sport, rozmowy między klubami już trwają, a Brazylijczyk stał się priorytetem transferowym dla ekipy z Bundesligi. Niemcy szukają wzmocnień w defensywie, podczas gdy przyszłość niektórych ich obecnych graczy stoi pod znakiem zapytania.
Gleison Bremer jest uznawany za jednego z najlepszych obrońców w Serie A, co stawia Juventus w bardzo komfortowej sytuacji negocjacyjnej. Piłkarz ma ważny kontrakt jeszcze przez trzy lata, a w jego umowie widnieje klauzula odstępnego w wysokości 58 milionów euro. Władze klubu z Turynu oczekują kwoty zbliżonej do tej sumy, co na ten moment stanowi główną kość niezgody w negocjacjach z przedstawicielami z Monachium.
Rozbieżności finansowe i plan awaryjny Juventusu
Zespół prowadzony przez Vincenta Kompany'ego nie zamierza jednak przepłacać i obecnie nie chce wydać więcej niż 40 milionów euro. Sytuacja jest dynamiczna, ponieważ w drugą stronę może powędrować Kim Min-jae. Koreańczyk jest ceniony przez trenera Juventusu, Luciano Spallettiego, choć ewentualne przenosiny obrońcy Bayernu do Włoch byłyby prawdopodobnie procedowane jako oddzielna transakcja, a nie bezpośrednia wymiana zawodników.
Jeśli Bremer opuści Turyn, Juventus ma już przygotowaną listę potencjalnych następców. Głównym kandydatem jest Jhon Lucumi z Bolonii. Aby obniżyć koszty sprowadzenia Kolumbijczyka, turyńczycy mogą włączyć do transakcji Fabio Mirettiego, którym Bolonia wykazuje zainteresowanie. Mimo tych planów, sprzedaż Bremera budzi kontrowersje, gdyż Brazylijczyk pozostaje najbardziej niezawodnym punktem defensywy w obecnym składzie Juventusu.
