Wimbledon uderzył w rodziny gwiazd. Sinner i Sabalenka musieli natychmiast przerwać bojkot

Mikołaj RydzMikołaj Rydz
5 lipca 2026 12:58
Wimbledon uderzył w rodziny gwiazd. Sinner i Sabalenka musieli natychmiast przerwać bojkot
Źródło: tennis365.com

Jannik Sinner i Aryna Sabalenka wyrastają na liderów buntu przeciwko władzom wielkoszlemowych turniejów. Choć liderzy rankingów domagają się większych pieniędzy, Wimbledon pokazał, że nie zamierza ulegać presji zawodników. Jak donoszą media, organizatorzy użyli drastycznych metod, aby zmusić gwiazdy do powrotu przed kamery i mikrofony.

Konflikt dotyczy podziału zysków z turniejów wielkoszlemowych. Tenisiści domagają się 22 procent przychodów, odrzucając propozycję 20-procentowej podwyżki puli nagród. Po ograniczeniu obowiązków medialnych podczas Roland Garros, Sinner i Sabalenka planowali powtórzyć ten ruch w Londynie. Jednak tuż przed startem imprezy nastąpił nagły zwrot akcji. All England Club postanowił uderzyć tam, gdzie boli najbardziej, czyli w przywileje dotyczące najbliższych osób startujących zawodników.

Brak darmowych wejściówek złamał opór liderów

Według informacji przekazanych przez Jona Wertheima z The Tennis Channel, Wimbledon w odpowiedzi na protest cofnął zawodnikom pulę darmowych biletów dla rodzin i przyjaciół wartą miliony dolarów. Rodzice tenisistów, którzy pojawili się po odbiór wejściówek, usłyszeli, że bilety nie są dostępne. To natychmiast skupiło uwagę graczy i doprowadziło do przerwania bojkotu jeszcze przed pierwszym meczem, choć rozmowy o pieniądzach mają być kontynuowane podczas turnieju oraz w trakcie nadchodzącego US Open.

„Dwa źródła przekazały mi, że All England Club nie był zadowolony z tego protestu. Publicznie mówiono o rozczarowaniu i zaskoczeniu, ale za zamkniętymi drzwiami reakcja była znacznie intensywniejsza” – ujawnił Jon Wertheim. Dziennikarz dodał, że to właśnie brak biletów okazał się punktem zapalnym, który zmusił liderów protestu do zmiany decyzji. Mimo ogólnego powrotu do obowiązków, Serena Williams nie pojawiła się na konferencji po porażce z Mayą Joint, tłumacząc to kontuzją kolana, co pozwoliło jej uniknąć kary finansowej.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!