Sytuacja Igora Tyjona w Blackburn Rovers stała się niezwykle napięta, co otwiera drogę do głośnego transferu wewnątrz angielskich struktur ligowych. Jak donoszą media, 18-letni napastnik odrzucił właśnie kolejną ofertę przedłużenia kontraktu ze swoim obecnym klubem, w którego barwach zdążył już zanotować trzy występy w pierwszej drużynie. Decyzja ta stawia Blackburn pod ścianą – po długim okresie nieudanych negocjacji klub może zostać zmuszony do sprzedaży swojego diamentu, aby nie stracić go za darmo po wygaśnięciu obecnej umowy.
Igor Tyjon
Blackburn Rovers U21→Arsenal
W mediach pojawiły się doniesienia, że głównym faworytem do pozyskania utalentowanego snajpera jest Arsenal. Londyńczycy wykazują długotrwałe zainteresowanie zawodnikiem i według dziennikarza Bena Jacobsa, to właśnie ekipa z Emirates Stadium pracuje najmocniej nad sfinalizowaniem tej transakcji. Nie jest to pierwsza próba „Kanonierów” – już wcześniej klub z Londynu miał składać oferty opiewające na kwoty rzędu 1-3 milionów funtów, które jednak były systematycznie odrzucane przez zarząd Rovers. Obecnie, przy jasnej deklaracji piłkarza o chęci odejścia, sytuacja uległa diametralnej zmianie.
Mimo że Arsenal prowadzi w wyścigu, konkurencja nie śpi. Według informacji Sky Sports oraz TEAMtalk, sytuację monitorują również Chelsea oraz Manchester United, który chciałby pokrzyżować plany rywali z Londynu i przekonać 18-latka do przenosin na Old Trafford. Tyjon, określany przez polskie media jako „cudowne dziecko”, ma przed sobą szeroki wachlarz opcji, jednak to projekt budowany przez Mikela Artetę wydaje się być najbliższy jego oczekiwaniom. Napastnik, który zadebiutował już w Championship, ma docelowo wzmocnić akademię Hale End, zanim na stałe zapuka do drzwi pierwszej drużyny.
Obecnie negocjacje między Arsenalem a Blackburn Rovers trwają, a obie strony dążą do wypracowania porozumienia przed zamknięciem letniego okna transferowego. Jeśli Blackburn nie zdecyduje się na sprzedaż teraz, ryzykuje utratę zawodnika jedynie za ekwiwalent za wyszkolenie, co przy jego potencjale rynkowym byłoby dla klubu dotkliwą stratą finansową. Igor Tyjon pozostaje nieugięty w swojej decyzji o niepodpisaniu nowej umowy na Ewood Park.