Darryn Peterson zaliczył piorunujący debiut w barwach Utah Jazz podczas ligi letniej w Salt Lake City. Wybrany z drugim numerem draftu zawodnik poprowadził swój zespół do zwycięstwa 103:102 nad Atlanta Hawks.
Były as uczelni Kansas spędził na parkiecie 27 minut i w tym czasie urządził sobie prawdziwy festiwal strzelecki. Peterson zdobył aż 28 punktów, trafiając 11 z 21 rzutów z gry, w tym cztery celne trójki na siedem prób. Do imponującego dorobku punktowego dołożył pięć zbiórek, dwie asysty oraz dwa bloki. Choć w jego grze pojawiły się mankamenty w postaci ośmiu strat, to pewność siebie i agresja w ataku potwierdziły, że Jazz pozyskali gracza o ogromnym potencjale ofensywnym.
Bezpośrednie starcie debiutantów i jasny sygnał dla rywali
Wszyscy kibice czekali na pojedynek Petersona z Kingstonem Flemingsem, wybranym przez Hawks z ósmym numerem. Starcie to zakończyło się zdecydowanym zwycięstwem gracza Utah, który całkowicie zdominował swojego rówieśnika. Flemings zakończył mecz z dorobkiem zaledwie 14 punktów, przy bardzo słabej skuteczności 4 na 16 z gry. Peterson pokazał, że na ten moment jest zawodnikiem znacznie bardziej gotowym do rywalizacji na najwyższym poziomie, co wywołało falę entuzjazmu wśród obserwatorów NBA.
Tuż po drafcie Peterson zapowiadał zmianę nastawienia i szybkie przejście do profesjonalizmu. „Świętowanie kończy się dzisiaj. Zostałem wybrany w drafcie dzisiaj, ale jutro jestem już graczem NBA” — przyznał zawodnik. Słowa te znalazły odzwierciedlenie na boisku, gdzie mimo zmęczenia i wcześniejszych problemów zdrowotnych w Kansas, Peterson grał z pełnym zaangażowaniem, walcząc o każdą piłkę. Teraz oczy wszystkich zwrócone są na poniedziałkowe starcie z Memphis Grizzlies i Cameronem Boozerem.
