Arsenal jest gotowy na rozstanie z Leandro Trossardem. Jak donosi turecki serwis Sporx, klub z Londynu zaakceptował ofertę Besiktasu opiewającą na 20 milionów euro. Choć kluby osiągnęły porozumienie, losy transferu 31-letniego reprezentanta Belgii wciąż nie są przesądzone.
Leandro Trossard od momentu dołączenia do Arsenalu w styczniu 2023 roku jest jednym z najbardziej przewidywalnych i wszechstronnych zawodników w talii Mikela Artety. Mimo że nie zawsze wybiegał w podstawowym składzie, jego liczby budzą szacunek. W sezonie 2025/26 Belg wystąpił w 50 meczach we wszystkich rozgrywkach, zdobywając osiem bramek i notując 11 asyst. Taka efektywność sprawiła, że Besiktas od blisko roku stara się sprowadzić go do Stambułu, widząc w nim lidera, który pomoże przełamać dominację Galatasaray i Fenerbahce.
Mistrzostwa Świata wstrzymują wielki transfer
Mimo zielonego światła ze strony Arsenalu, sam piłkarz wstrzymuje się z ostateczną deklaracją. Trossard nie dał jeszcze zgody na przeprowadzkę do Turcji, a swoją decyzję ma ogłosić dopiero po zakończeniu udziału reprezentacji Belgii w Mistrzostwach Świata 2026. Sytuacja jest o tyle skomplikowana, że Besiktas nie jest jedynym klubem zainteresowanym jego usługami. W grze o podpis doświadczonego atakującego pozostają także Aston Villa, Atletico Madryt oraz Newcastle United, co stawia tureckiego giganta w trudnej pozycji negocjacyjnej.
Dla Besiktasu pozyskanie Trossarda jest priorytetem, ponieważ klub desperacko potrzebuje wzmocnienia siły ognia w nadchodzącym sezonie 2026/27. Belgijski skrzydłowy, znany ze swojej szybkości i produktywności w ostatniej tercji boiska, byłby znaczącym ulepszeniem obecnej kadry. Turcy muszą się jednak uzbroić w cierpliwość i liczyć na to, że zawodnik nie wybierze oferty z Premier League lub LaLiga. Najbliższe dni po zakończeniu mundialu będą kluczowe dla przyszłości ofensywnego gracza Arsenalu.
