Odysseas Vlachodimos wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego w Newcastle United. Jak donoszą media, 32-letni bramkarz nie ma zamiaru wracać do angielskiego klubu i forsuje powrót do Sevilli. Grek, który spędził ostatni rok na wypożyczeniu w Hiszpanii, czuje się tam na tyle dobrze, że dał już działaczom z Andaluzji „definitywne tak” w sprawie stałego transferu.
Sytuacja zawodnika w Newcastle United jest trudna, ponieważ nie znajduje się on w planach trenera Eddiego Howe'a. Od momentu przenosin z Nottingham Forest za 24 miliony euro w lipcu 2024 roku, były kapitan Benfiki niemal nie pojawiał się na boisku w barwach angielskiego zespołu. Brak perspektyw na grę sprawił, że Vlachodimos szuka stabilizacji w LaLiga, gdzie w minionym sezonie stał się kluczową postacią w walce o utrzymanie.
Trudne negocjacje i plan Sevilli na zatrzymanie bramkarza
Sevilla desperacko potrzebuje wzmocnień między słupkami, a Vlachodimos jest ich głównym celem transferowym. Choć Newcastle United wolałoby sprzedaż definitywną, hiszpański klub zmaga się z ograniczeniami finansowymi. Obecnie obie strony dyskutują nad kolejnym wypożyczeniem, w ramach którego zespół z Sewilli miałby pokryć znaczną część wynagrodzenia Greka w sezonie 2026/27. Taki układ budzi optymizm u samego zawodnika, który liczy na szybkie porozumienie.
Statystyki bramkarza w Hiszpanii potwierdzają jego wartość dla drużyny z Andaluzji. W poprzednich rozgrywkach wystąpił w 34 meczach, zachowując pięć czystych kont i wpuszczając 53 bramki. Mimo dużej liczby straconych goli, jego postawa była oceniana bardzo wysoko, a on sam stał się jednym z najbardziej niezawodnych punktów zespołu. Sevilla wierzy, że zatrzymanie tak doświadczonego gracza pomoże im uniknąć walki o spadek w nadchodzącym roku.
