To koniec krótkiej, ale niezwykle intensywnej przygody Sebastiana Beccacece z kadrą Ekwadoru. Fabrizio Romano potwierdził oficjalnie, że szkoleniowiec opuszcza swoje stanowisko. Rozstanie następuje w momencie, gdy o trenerze było wyjątkowo głośno w kontekście jego wyników na światowym czempionacie.
Decyzja o rezygnacji zapadła po porażce Ekwadoru w 1/8 finału mistrzostw świata przeciwko Meksykowi. Beccacece już wcześniej zapowiadał radykalne kroki, deklarując, że poda się do dymisji, jeśli jego zespół nie zdoła wyjść z grupy. Choć cel ten udało się zrealizować po dramatycznym meczu z Niemcami, przegrana w fazie pucharowej przypieczętowała los argentyńskiego trenera.
Beccacece przeżył z Ekwadorem prawdziwy emocjonalny rollercoaster. Jeszcze kilka dni temu media rozpisywały się o jego historycznym sukcesie, gdy w ostatniej chwili uratował posadę i awansował do najlepszej szesnastki turnieju. Ostatecznie jednak przygoda na mundialu zakończyła się dla niego i federacji na pierwszej rundzie fazy pucharowej.
