Chelsea zaoferowała Crystal Palace możliwość pozyskania aż czterech środkowych obrońców podczas trwającego okna transferowego. Jak donosi TEAMtalk, pośrednicy próbowali ulokować w południowym Londynie Axela Disasiego, Benoîta Badiashile, Tosina Adarabioyo oraz Trevoha Chalobaha. Reakcja Orłów była jednak natychmiastowa i stanowcza.
Władze Crystal Palace nie wykazują żadnego zainteresowania kwartetem ze Stamford Bridge. Klub z Selhurst Park ma zupełnie inne priorytety i jako swój główny cel transferowy wskazał Charliego Cresswella. Sytuacja odrzuconych zawodników staje się coraz trudniejsza, zwłaszcza że Chelsea intensywnie pracuje nad sprowadzeniem Maxence'a Lacroix, który ma zostać długofalowym partnerem Leviego Colwilla w linii defensywnej. Nowy transfer niemal całkowicie zamyka drogę do składu obecnym graczom.
Trudna przyszłość defensorów Chelsea
Każdy z oferowanych piłkarzy znajduje się w skomplikowanym położeniu. Trevoh Chalobah, który ma na koncie ponad 150 występów w barwach Chelsea, stracił pewne miejsce w składzie po tym, jak zespół przejął Liam Rosenior. Choć Anglik był regularnie sprawdzany przez poprzedniego szkoleniowca, teraz łączy się go z przeprowadzką do Włoch, gdzie zainteresowanie wykazują Como oraz Inter Mediolan. Powrót do Crystal Palace, gdzie Chalobah udanie występował na wypożyczeniu w 2024 roku, wydawał się logiczny, ale temat upadł.
Pozostała trójka również nie może liczyć na stabilizację w zachodnim Londynie. Axel Disasi spędził ostatnie pół roku na wypożyczeniu w West Ham United i klub jest gotowy rozważyć każdą ofertę sprzedaży. Benoît Badiashile oraz Tosin Adarabioyo zostali zepchnięci do roli głębokich rezerwowych lub całkowicie odsunięci od pierwszej drużyny. Chelsea liczy na szybkie spieniężenie tych zawodników, aby zrobić miejsce dla Lacroix, którego przenosiny na Stamford Bridge są już bliskie finalizacji.
