Anglicy ruszyli po talent z LaLiga. Sevilla pod ścianą, cena drastycznie spadła

Jarosław ZającJarosław Zając
4 lipca 2026 00:40
Anglicy ruszyli po talent z LaLiga. Sevilla pod ścianą, cena drastycznie spadła
Źródło: thehardtackle.com

Newcastle United oraz Nottingham Forest wysłały zapytania w sprawie Joaquína Martíneza Gauny, znanego jako Oso. 22-letni lewy obrońca Sevilli stał się celem transferowym angielskich klubów, które chcą wykorzystać trudną sytuację finansową hiszpańskiego zespołu.

Sytuacja kontraktowa zawodnika w Sewilli jest skomplikowana i zmusza klub do drastycznych kroków. Oso wchodzi w ostatni rok umowy, a dotychczasowe negocjacje zakończyły się fiaskiem. Sevilla zaproponowała jedynie stopniowe podwyżki, które nie usatysfakcjonowały piłkarza. Obecnie Hiszpan wciąż pobiera wynagrodzenie na poziomie gracza młodzieżowego, mimo że w drugiej połowie sezonu wywalczył miejsce w podstawowym składzie i rozegrał 21 meczów w LaLiga. Klub nie jest w stanie sprostać jego wymaganiom finansowym.

Walka o podpis i wielka obniżka ceny

Choć w kontrakcie obrońcy widnieje klauzula odstępnego w wysokości 20 mln euro, Sevilla jest gotowa sprzedać go za połowę tej kwoty. Kwota 10 mln euro ma uchronić Hiszpanów przed utratą zawodnika za darmo w przyszłym roku. Nottingham Forest dysponuje funduszami po sprzedaży Elliota Andersona do Manchesteru City i szuka młodych talentów z potencjałem sprzedażowym. Z kolei Newcastle United widzi w nim następcę Lewisa Halla, który znajduje się pod obserwacją Manchesteru United.

Trener Newcastle United, Eddie Howe, aktywnie poszukuje wzmocnień na kluczowych pozycjach, a profil Oso idealnie wpisuje się w strategię klubu. Magpies muszą jednak działać szybko, ponieważ do wyścigu o lewego obrońcę dołączyła także Fiorentina. Sevilla stoi przed trudnym wyborem, ale sprzedaż tego lata wydaje się jedynym logicznym rozwiązaniem problemu. Jeśli zawodnik zostanie w klubie, od stycznia będzie mógł negocjować darmowy transfer w ramach prawa Bosmana, co dla borykającej się z problemami Sevilli byłoby finansowym ciosem.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!