Stade Rennais wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Charliego Cresswella, 23-letniego środkowego obrońcy Toulouse. Jak donoszą media, zawodnik porozumiał się już z nowym klubem, mimo poważnego zainteresowania z Premier League.
Angielski defensor, który opuścił Leeds United w 2024 roku, szybko odnalazł się we francuskiej Ligue 1. Jego dobra forma sprawiła, że Crystal Palace zaczęło postrzegać go jako idealnego następcę Maxence’a Lacroix. Francuz znajduje się na celowniku Chelsea, co wymusza na klubie z Londynu szukanie wzmocnień w defensywie. Cresswell wybrał jednak pozostanie we Francji i osiągnął porozumienie w sprawie kontraktu indywidualnego z Rennes. To duży cios dla angielskich działaczy, którzy liczyli na szybki powrót młodzieżowego reprezentanta kraju do ojczyzny.
Zaporowa cena za defensora Toulouse
Choć piłkarz jest zdecydowany na przenosiny, finalizacja transakcji nie jest pewna. Toulouse postawiło twarde warunki finansowe i żąda za swojego gracza aż 25 milionów euro. Klub chce w ten sposób podreperować budżet i wygenerować znaczące środki z letniej sprzedaży zawodników. Dla Rennes jest to kwota bardzo wysoka, nawet w obliczu powrotu do europejskich pucharów w przyszłym sezonie. Negocjacje między klubami mogą potrwać, ponieważ różnica w wycenach jest widoczna, a Crystal Palace wciąż monitoruje sytuację, licząc na fiasko rozmów we Francji.
Cresswell ma ważny kontrakt z Toulouse do 2028 roku, co daje jego obecnemu pracodawcy silną pozycję negocjacyjną. Piłkarz czeka teraz na ruch ze strony Rennes, które musi zdecydować, czy wyłoży rekordowe pieniądze na defensora. Sytuacja jest dynamiczna, bo Chelsea nie rezygnuje z Lacroix, co może zmusić Crystal Palace do przebicia oferty Francuzów i powrotu do gry o Anglika. Ouest-France zaznacza, że porozumienie z zawodnikiem to dopiero połowa sukcesu w tym skomplikowanym procesie transferowym.
