Como wyrasta na nową siłę włoskiego rynku transferowego. Klub właśnie wygrał batalię o Mattię Liberaliego z Catanzaro, mimo że do ostatniej chwili o zawodnika walczył Milan. Jak donoszą Fabrizio Romano i Matteo Moretto, młody piłkarz podjął ostateczną decyzję o dołączeniu do ekipy Lariani.
Sytuacja jest o tyle zaskakująca, że w namawianie gracza zaangażowali się osobiście właściciel Milanu Gerry Cardinale oraz Zlatan Ibrahimović. Podczas specjalnej wideokonferencji przedstawili mu bogatszą ofertę, jednak Liberali pamiętał, jak potraktowano go w Mediolanie w przeszłości. Choć błyszczał w zespołach młodzieżowych, w pierwszej drużynie Milanu zagrał tylko raz, a latem ubiegłego roku pozwolono mu odejść za darmo. Teraz klub z San Siro musi zadowolić się jedynie kwotą 3 mln euro z tytułu klauzuli o procencie od kolejnej sprzedaży.
Como rzuca wyzwanie Interowi Mediolan
Po zakontraktowaniu Liberaliego, który w minionym sezonie Serie B zdobył 4 bramki i zaliczył 4 asysty, Como skupia się na wzmocnieniu defensywy. Klub rzuca wyzwanie Interowi Mediolan w wyścigu po Oumara Soleta oraz Trevoha Chalobaha. Inter obecnie prowadzi w staraniach o obrońcę Chelsea, jednak w przypadku Soleta z Udinese, mediolańczycy mają wątpliwości dotyczące jego dawnych problemów z kolanem. Lariani monitorują sytuację, choć barierą przy transferze Chalobaha może być cena sięgająca nawet 40 mln euro.
W kręgu zainteresowań Como pozostaje również Gonçalo Inacio. Strategia klubu opiera się na sprowadzaniu perspektywicznych graczy, którzy mogą rozwijać się u boku takich zawodników jak Nico Paz. Skauci wierzą, że skromna cena za Soleta czyni go atrakcyjną opcją, a ewentualne rotacje w składzie pozwolą uniknąć przeciążenia zawodnika. Rywalizacja na rynku transferowym między beniaminkiem a gigantami z Mediolanu nabiera tempa, co pokazuje rosnące ambicje zespołu z Como.
