Sytuacja transferowa Issy Diopa nabrała nieoczekiwanego tempa po zakończeniu zmagań na Mistrzostwach Świata 2026. Jak donoszą media, Fulham odrzuciło pierwszą oficjalną ofertę ze strony Como. Włoski klub, który rywalizuje w Serie A, poszukuje doświadczonego wzmocnienia do swojej linii defensywnej, jednak londyńczycy nie byli gotowi nawet na rozpoczęcie negocjacji przy zaproponowanych warunkach finansowych. Stanowisko angielskiego klubu jest jasne: obecna wycena zawodnika uległa drastycznej zmianie ze względu na jego ostatnie popisy na arenie międzynarodowej.
Issa Diop
Fulham→Como
Kluczowym czynnikiem w tej sprawie okazał się turniej w Ameryce Północnej, gdzie Diop stał się prawdziwym objawieniem w barwach reprezentacji Maroka. Choć nominalnie jest środkowym obrońcą, w meczu 1/16 finału przeciwko Holandii wystąpił w roli napastnika i zdobył decydującą bramkę głową w doliczonym czasie gry, co pozwoliło jego drużynie na awans po rzutach karnych. Tak wszechstronne występy sprawiły, że Fulham postrzega teraz 29-latka jako priorytetowy element składu i nie zamierza go sprzedawać, chyba że otrzyma ofertę określaną mianem „wyjątkowej”.
Mimo niepowodzenia Como, walka o podpis Diopa może się dopiero rozkręcać. Zainteresowanie zawodnikiem, którego kontrakt z Fulham obowiązuje do czerwca 2027 roku, wykazują również inne europejskie marki, w tym tureckie potęgi Beşiktaş i Fenerbahçe oraz francuskie Nantes. Piłkarz urodzony w Tuluzie, który zadebiutował w kadrze Maroka dopiero w marcu 2026 roku, w krótkim czasie stał się jedną z najbardziej gorących postaci na rynku transferowym. Obecnie Fulham czeka na ruchy pozostałych zainteresowanych, twardo stojąc przy swoich żądaniach finansowych.
Na ten moment Issa Diop pozostaje zawodnikiem Fulham, a klub z Londynu czuje się komfortowo w negocjacjach dzięki długiej umowie wiążącej go z zawodnikiem. Como musi zdecydować, czy poprawi swoją ofertę, by sprostać nowym wymaganiom finansowym Anglików, czy też skieruje wzrok na inne cele transferowe.