Żenująca sytuacja w Arsenalu! Henry publicznie uczy Gyokeresa jak strzelać gole

Jarosław ZającJarosław Zając
17 września 2025 20:02
Żenująca sytuacja w Arsenalu! Henry publicznie uczy Gyokeresa jak strzelać gole

Thierry Henry nie szczędził krytycznych uwag pod adresem Viktora Gyokeresa po meczu Arsenalu z Athletic Bilbao w Lidze Mistrzów. Legendarny napastnik Kanonierów wskazał konkretne błędy, jakie Szwed popełnił w kluczowej sytuacji bramkowej. Henry szczegółowo przeanalizował, co Gyokeres powinien zrobić inaczej, aby pokonać bramkarza rywali.

W skrócie:

  • Henry skrytykował Gyokeresa za brak skuteczności w sytuacji sam na sam z bramkarzem Athletic Bilbao
  • Legenda Arsenalu porównała nieefektywną akcję Gyokeresa z późniejszym skutecznym wykończeniem Gabriela Martinelliego
  • Szwedzki napastnik, mimo urazu głowy i gry w bandażu, oddał cztery strzały, ale Henry oczekuje od niego większej skuteczności

Legenda krytykuje swojego następcę

Thierry Henry, jedna z największych legend Arsenalu, nie krył rozczarowania postawą Viktora Gyokeresa podczas meczu Ligi Mistrzów przeciwko Athletic Bilbao. Szwedzki napastnik, który przejął po francuskim mistrzu legendarną koszulkę z numerem 14, miał doskonałą okazję do strzelenia gola w pierwszej połowie spotkania, jednak została ona zmarnowana.

Henry, komentując mecz dla amerykańskiej stacji CBS, szczegółowo przeanalizował sytuację, w której Gyokeres znalazł się na czystej pozycji strzeleckiej, ale zamiast zdobyć bramkę, został wypchnięty na skrzydło i oddał strzał prosto w bramkarza Unaia Simona.

"Rozmawiałem o Gyokeresie i jak, jeśli pamiętacie, kiedy zatrzymałem obraz, Martinelli jest przed obrońcami [i strzelił gola]. O tym właśnie mówię i to musi wprowadzić do swojej gry" - tłumaczył Henry, porównując sytuację Szweda z późniejszą akcją Martinelliego, który w podobnych okolicznościach zachował zimną krew i pokonał bramkarza.

Bandaż na głowie i brak zimnej krwi

Sytuacja Gyokeresa była tym bardziej skomplikowana, że szwedzki napastnik doznał urazu głowy podczas meczu i przez znaczną część spotkania grał z dużym bandażem na czole. Mimo tych trudności, zdołał oddać cztery strzały, jednak żaden z nich nie znalazł drogi do siatki.

"Oczywiście, że będzie na pozycji spalonej. To, co próbuję powiedzieć, to że piłka musi iść tutaj [za obrońcę]... On tego nie zrobi. Nawet nie patrzy na to, co się dzieje" - kontynuował swoją analizę Henry, wskazując dokładnie, jak Gyokeres powinien rozegrać sytuację.

Mikel Arteta ostatecznie zdecydował się zdjąć Gyokeresa z boiska po kolejnym słabym występie i urazie głowy. Trener Arsenalu z pewnością będzie oczekiwał od swojego napastnika większej skuteczności w kolejnych meczach Ligi Mistrzów, zwłaszcza że konkurencja w ataku Kanonierów jest znacząca.

Henry, który zdobył dla Arsenalu 228 goli we wszystkich rozgrywkach, wyraźnie oczekuje od swojego następcy z numerem 14 bardziej bezpośredniego i skutecznego podejścia do sytuacji strzeleckich. Czy Gyokeres weźmie sobie do serca rady legendy i poprawi swoją skuteczność w kolejnych spotkaniach? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - pod czujnym okiem Thierry'ego Henry'ego każdy napastnik Arsenalu będzie dokładnie oceniany.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!