Oświadczenie Cracovii miało wyjaśnić wątpliwości dotyczące sytuacji finansowej i właścicielskiej. Nie wszyscy zostali jednak przekonani przedstawionymi argumentami. Mateusz Borek podtrzymał swoje stanowisko o kondycji „Pasów” i publicznie zwrócił się do klubu o przedstawienie konkretnych dokumentów.
W ostatnim czasie wokół Cracovii pojawiły się informacje dotyczące między innymi rozliczeń związanych z przejęciem większościowego pakietu akcji przez Roberta Platka. Klub postanowił zareagować i w opublikowanym oświadczeniu stanowczo zaprzeczył, aby miał jakiekolwiek zaległości wobec Comarchu.
Według wersji przedstawionej przez Pasy pełna cena za 80 procent akcji została uregulowana przy finalizacji transakcji w sierpniu 2025 roku. Cracovia przekonuje tym samym, że nie istnieją żadne zaległe raty ani inne płatności z tego tytułu.
Klub zdementował również doniesienia dotyczące pieniędzy ze sprzedaży Oskara Wójcika do Werderu Brema. Środki mają trafiać bezpośrednio do Cracovii, a nie do jej większościowego akcjonariusza. Pasy zaznaczyły ponadto, że podawana wcześniej kwota trzech milionów euro była niższa od rzeczywistej wartości transferu.
Na komunikat zareagował Mateusz Borek, który od dłuższego czasu skrupulatnie bada temat aktualnej sytuacji „Pasów”. Dziennikarz nie wycofuje swojego stanowiska i sugeruje, że najlepszym sposobem na rozwianie wątpliwości byłoby przedstawienie konkretnych dowodów.
– A ja pozostanę na razie przy swoim. Też mogę wydać oświadczenie. Niech pokaże klub harmonogram i potwierdzenia przelewów z konkretnymi datami. Przecież nie wymyślamy tego, tylko mamy te informacje od ludzi z klubu albo będących bardzo blisko najważniejszych ludzi w klubie. A potem dostajemy oświadczenia – napisał Borek.
W ten sposób sprawa zamiast zostać zamknięta po publikacji stanowiska Cracovii, doczekała się kolejnej odsłony. Borek oczekuje przedstawienia harmonogramu i potwierdzeń przelewów, podczas gdy oficjalne stanowisko klubu pozostaje jednoznaczne – zaległości wobec Comarchu mają nie istnieć.
Cracovia odniosła się także do przyszłości Platka. Większościowy akcjonariusz zaprzeczył, jakoby zamierzał sprzedać klub lub traktował inwestycję w Pasy jako sposób na szybkie osiągnięcie zysku. Według komunikatu jego plan zakłada długoterminowe zaangażowanie w rozwój Cracovii.

