Juventus intensyfikuje działania na rynku transferowym i celuje w powrót Francka Kessiego do Serie A. Jak informuje Sport Mediaset, turyński klub musi jednak uważać, bo do walki o pomocnika Al-Ahli niespodziewanie dołączyła Atalanta.
Sytuacja w środku pola Juventusu jest napięta, ponieważ Teun Koopmeiners ma za sobą kolejny rozczarowujący sezon i może opuścić Turyn. Niepewna jest także przyszłość Khephrena Thurama, co zmusza Luciano Spallettiego do szukania sprawdzonych rozwiązań. Trener Juventusu umieścił nazwisko Kessiego wysoko na swojej liście życzeń, licząc na jego doświadczenie zdobyte wcześniej w barwach Milanu. Iworyjczyk po nieudanej przygodzie w Barcelonie i trzech latach spędzonych w Arabii Saudyjskiej jest zdeterminowany, aby po mistrzostwach świata wrócić do Europy.
Cristiano Giuntoli i walka o podpis pomocnika
Sprawę komplikuje postać Cristiano Giuntoliego, który został nowym dyrektorem sportowym Atalanty. Giuntoli już w 2023 roku, pracując jeszcze w Juventusie, bezskutecznie próbował sprowadzić Kessiego do Turynu. Teraz chce wykorzystać swoją wiedzę i relacje, aby przechwycić 29-latka i sprowadzić go z powrotem do Bergamo. To stawia Juventus w trudnym położeniu, zwłaszcza że klub z Turynu monitoruje także sytuację Davide Frattesiego. W przypadku pomocnika Interu Mediolan faworytem do transferu wydaje się jednak obecnie angielskie Nottingham Forest.
Kessie opuścił ligę włoską w 2022 roku, wybierając ofertę Barcelony, gdzie jednak nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w składzie. Po zaledwie jednym sezonie w Hiszpanii trafił do Rijadu, skuszony lukratywnym kontraktem. Teraz, gdy jego kariera w Arabii Saudyjskiej dobiega końca, walka między Juventusem a Atalantą o jego podpis nabiera tempa. Dla klubu z Bergamo byłby to sentymentalny powrót ich byłej gwiazdy, natomiast dla Spallettiego szansa na ustabilizowanie formy zespołu w kluczowej strefie boiska.
