Saga transferowa z udziałem Ivana Perišicia doczekała się niespodziewanego zwrotu akcji. Jak informuje CalcioMercato, 37-letni skrzydłowy oficjalnie potwierdził, że w styczniu prowadził zaawansowane rozmowy z Interem Mediolan. Choć obie strony doszły do pełnego porozumienia w kwestii warunków indywidualnych, transakcja ostatecznie nie doszła do skutku. Chorwat, który spędził na San Siro siedem owocnych lat, wysłał teraz jasny sygnał w stronę kierownictwa włoskiego klubu, ujawniając kulisy negocjacji sprzed kilku miesięcy.
Ivan Perišić
PSV→Inter
Główną przeszkodą w realizacji powrotu legendy do Mediolanu okazała się nieugięta postawa PSV Eindhoven. Dyrektor generalny Interu, Beppe Marotta, przyznał, że klub poważnie rozważał ponowne zatrudnienie Perišicia, doceniając jego profesjonalizm i silną więź z barwami „Nerazzurrich”. „Wartościowaliśmy jego cechy i profesjonalizm, interpretując, że chce do nas dołączyć, ale zabrakło odpowiednich warunków i skończyło się na kilku telefonach” – wyjaśnił Marotta. Z kolei Marcel Brands z PSV stanowczo ucinał spekulacje, twierdząc, że klub nigdy nie otrzymał oficjalnej oferty i oczekuje od zawodnika wypełnienia kontraktu obowiązującego do czerwca 2027 roku.
Włoskie media, w tym Sky Sport, sugerowały, że Inter widział w Perišiciu idealne rozwiązanie krótkoterminowe, szczególnie w obliczu problemów kadrowych na bokach boiska. Sam zawodnik miał mocno naciskać na transfer, co potwierdzały doniesienia o jego frustracji po odpadnięciu PSV z Ligi Mistrzów. Trener holenderskiego zespołu, Peter Bosz, starał się zachować dystans wobec plotek, podkreślając, że wiek zawodnika i intensywność meczów wymagają szerokiej kadry. „Chcę mieć Perišicia do dyspozycji, najlepiej na dłuższy czas” – ucinał szkoleniowiec, ignorując medialne doniesienia o rzekomym „blokowaniu” kariery weterana.
Mimo że zimowe okno transferowe dawno się zamknęło, temat powrotu Chorwata do Włoch wciąż budzi emocje. Perišić, który obecnie wyceniany jest na około 1,2 miliona euro, pozostaje kluczowym elementem układanki w Eindhoven, choć jego serce najwyraźniej wciąż bije dla Mediolanu. Obecnie zawodnik przebywa w PSV, a jego sytuacja kontraktowa sprawia, że każda kolejna próba transferu będzie wymagała od Interu znacznie większych nakładów finansowych niż początkowo zakładano.