Scott McTominay wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego i może zaliczyć przeprowadzkę do Realu Madryt. Jak donosi Daily Record, Jose Mourinho poważnie rozważa ponowne sprowadzenie swojego byłego podopiecznego z czasów pracy w Manchesterze United.
Szkocki pomocnik zadebiutował w dorosłej piłce dziewięć lat temu właśnie pod wodzą Portugalczyka, który do dziś pozostaje wielkim fanem jego talentu. Teraz Mourinho chce zaoferować 29-latkowi możliwość gry w białej koszulce na Santiago Bernabeu. Operacja nie będzie jednak prosta, ponieważ Napoli nie zamierza pozbywać się swojej gwiazdy bez walki. Władze klubu z Neapolu są w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej, gdyż kontrakt zawodnika obowiązuje aż do 2030 roku.
Fortuna za mistrza Włoch i twarde warunki De Laurentiisa
Real Madryt może zostać zmuszony do wyłożenia nawet 80 milionów funtów, aby przekonać Aurelio De Laurentiisa do zgody na transfer. Choć McTominay nie zachwycił formą podczas ostatnich mistrzostw świata, jego dorobek w Serie A budzi respekt. W sezonie 2024/25 sięgnął po Scudetto i otrzymał nagrodę MVP, a w minionych rozgrywkach ligowych zdobył dziesięć bramek oraz zanotował trzy asysty w 33 występach. Takie liczby sprawiają, że pomocnik jest dla Partenopei postacią niemal nietykalną.
Determinacja neapolitańczyków, by zatrzymać Szkota, jest ogromna. Pojawiają się głosy, że klub prędzej pozwoliłby na odejście Stanislava Lobotki do Juventusu, niż zgodziłby się na sprzedaż swojego lidera środka pola. Mourinho liczy jednak na to, że rekordowa kwota odstępnego ostatecznie skłoni właściciela Napoli do zmiany zdania. Pozostaje pytanie, czy Real Madryt zdecyduje się na tak potężny wydatek po słabszym występie piłkarza na mundialu, który poddał w wątpliwość jego aktualną rynkową wycenę.
