Hervé Koffi wraca do RC Lens po udanym wypożyczeniu, ale jego przyszłość w klubie jest już przesądzona. Reprezentant Burkina Faso musi pakować walizki, ponieważ hierarchia w zespole pozostaje nienaruszona.
Sytuacja bramkarza jest o tyle niecodzienna, że jego liczby z poprzedniego sezonu stawiają go w gronie najlepszych golkiperów w pięciu czołowych ligach Europy. Mimo tak wysokiej formy, SCO Angers nie mogło pozwolić sobie na zatrzymanie zawodnika ze względu na fatalną sytuację finansową klubu. Zamiast wykupić Koffiego, zespół ten musiał szukać darmowych rozwiązań i ostatecznie postawił na Anthony'ego Lopesa, który po wygaśnięciu kontraktu z FC Nantes był dostępny bez kwoty odstępnego.
Walka o podpis i powrót do znajomego trenera
W Lens bramkarz nie ma szans na regularną grę, ponieważ niekwestionowanym numerem jeden jest Robin Risser. Młody golkiper przebywa obecnie z reprezentacją Francji na Mistrzostwach Świata, co tylko potwierdza jego silną pozycję w klubie. W tej sytuacji Koffi otrzymał zielone światło na transfer. Jak informuje Mohamed Toubache-Ter, zainteresowanie zawodnikiem wyraziły AJ Auxerre, gdzie trenerem jest Will Still, oraz FC Lorient. To właśnie ten drugi kierunek wydaje się obecnie najbardziej prawdopodobny dla doświadczonego gracza.
FC Lorient wykazuje szczególną determinację w wyścigu o podpis Koffiego. Kluczową postacią w tej transakcji jest Alexandre Dujeux, obecny szkoleniowiec Lorient, który doskonale zna możliwości bramkarza z ich wspólnej pracy w Angers. Choć o zawodnika pytały wcześniej takie marki jak Olympique Marsylia czy AS Saint-Étienne, żadna z nich nie przedstawiła konkretnej oferty kontraktowej. Teraz wszystko wskazuje na to, że Koffi trafi do zespołu, w którym od razu otrzyma rolę pierwszego bramkarza, na czym najbardziej mu zależy.
