Alex Eala wyrasta na nową gwiazdę światowych kortów po tym, jak w drodze do 1/8 finału Wimbledonu odprawiła broniącą tytułu Igę Świątek. Mimo porażki z Jasmine Paolini, młoda tenisistka udowodniła, że stać ją na walkę z najlepszymi, choć eksperci dostrzegają element wymagający natychmiastowej poprawy.
Greg Rusedski, były lider brytyjskiego tenisa, uważa, że Eala powinna czerpać wzorce od Novaka Djokovicia, aby w przyszłości wygrywać turnieje wielkoszlemowe. Choć statystyki serwisu zawodniczki plasują ją poza czołową pięćdziesiątką, jej waleczność i gra z głębi kortu pozwoliły jej awansować do czołowej trzydziestki rankingu. Rusedski zauważa, że Serb również zmagał się z podaniem na początku kariery, by ostatecznie stać się najlepiej serwującym technicznie graczem w tourze.
Techniczna rewolucja na wzór mistrza
Kluczem do sukcesu ma być zmiana ułożenia nadgarstka oraz poprawa pozycji wyrzutu piłki. Rusedski podkreśla, że Eala ma świetny zamach, ale brakuje jej balansu i precyzji, które charakteryzują grę Djokovicia. „Patrzę na jej serwis i czuję, że może nieco rozluźnić pozycję nadgarstka, trochę jak Novak Djoković” – ocenił ekspert w programie Off Court. Jego zdaniem Filipinka potrzebuje jedynie drobnych korekt technicznych i większej liczby powtórzeń, by wejść na najwyższy poziom.
Mimo problemów z łokciem, które wymusiły na niej stosowanie tejpów, Eala nie szuka wymówek i stylem bycia przypomina Rafaela Nadala. Rusedski jest przekonany, że to właśnie trawiasta nawierzchnia Wimbledonu daje jej największą szansę na końcowy triumf w przyszłości. „To nie będzie jej ostatnia czwarta runda. Wimbledon to dla niej najlepsza okazja, by zajść daleko w Wielkim Szlemie i naprawdę mieć szansę na wygraną” – dodał były finalista US Open, wskazując na konieczność wzmocnienia siły rażenia po własnym podaniu.
