Na Santiago Bernabeu szykuje się kolejna ofensywa transferowa, która może zaskoczyć kibiców w całej Europie. Według najnowszych doniesień medialnych, Nicolas Jackson jest rozważany jako jedna z sześciu opcji, które mogłyby pójść drogą Joselu i wzmocnić formację ataku Realu Madryt. Sytuacja 25-letniego reprezentanta Senegalu w Chelsea staje się coraz bardziej niepewna, co zamierzają wykorzystać włodarze ze stolicy Hiszpanii. Choć Jackson wrócił niedawno do Londynu po okresie wypożyczenia do Bayernu Monachium, jego przyszłość na Stamford Bridge stoi pod dużym znakiem zapytania.
Nicolas Jackson
Chelsea→Real Madrid
Historia zainteresowania Madrytu tym zawodnikiem sięga głębiej, jednak to obecne okienko transferowe może okazać się przełomowe. Jak informował serwis Team Talk, prezydent Florentino Perez od dłuższego czasu bacznie obserwuje rozwój Senegalczyka, widząc w nim szansę na ubiegnięcie Barcelony w walce o utalentowanego napastnika. Strategia Realu zakłada pozyskanie bardziej doświadczonej „dziewiątki”, która mogłaby stanowić alternatywę dla młodych talentów, takich jak Endrick. Mimo że wartość rynkowa piłkarza oscyluje w granicach 50 milionów euro, Chelsea ma oczekiwać kwoty sięgającej nawet 60 milionów funtów.
Jackson ma za sobą intensywny czas – w barwach Bayernu Monachium rozegrał 23 spotkania, zdobywając 8 bramek, jednak niemiecki klub nie zdecydował się na aktywowanie klauzuli wykupu wynoszącej 65 milionów euro. To otworzyło furtkę dla innych gigantów. Poza Realem Madryt, sytuację zawodnika monitorują również Juventus oraz Newcastle United. W Madrycie Jackson miałby stać się elementem nowej układanki pod wodzą José Mourinho, który oficjalnie obejmuje stery w zespole w lipcu 2026 roku, zastępując na tym stanowisku legendarnego Carlo Ancelottiego.
Obecnie Nicolas Jackson przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Senegalu, z którą występuje na Mistrzostwach Świata 2026. Jego kontrakt z Chelsea obowiązuje teoretycznie aż do czerwca 2033 roku, co stawia londyński klub w silnej pozycji negocjacyjnej. Mimo to, chęć przebudowy składu w Londynie oraz poszukiwanie przez Real Madryt klasycznego snajpera sprawiają, że transfer definitywny za kwotę 60 milionów funtów staje się coraz bardziej realnym scenariuszem tego lata.