Ruben Amorim wyrasta na nową twarz rewolucji w Mediolanie. Jak donosi Fabrizio Romano, były szkoleniowiec Manchesteru United osiągnął ustne porozumienie z AC Milan i wkrótce podpisze kontrakt obowiązujący do 2028 roku.
Portugalczyk zaakceptował wszystkie warunki przedstawione przez włoski klub i ma złożyć podpis pod umową jeszcze w tym tygodniu. Kontrakt przewiduje dwuletnią współpracę z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Dla 41-letniego trenera to szansa na rehabilitację po nieudanej przygodzie w Premier League, która zakończyła się zwolnieniem w połowie sezonu. Mimo trudnego rozstania z Anglią, Amorim wciąż cieszy się opinią fachowca, który potrafi wprowadzić nowoczesne standardy pracy wewnątrz struktur sportowych.
Nowa wizja na San Siro
Decyzja o zatrudnieniu Amorima zapadła po rozczarowującym sezonie, w którym AC Milan pod wodzą Massimiliano Allegriego nie zdołał wywalczyć awansu do Ligi Mistrzów. Władze klubu postawiły na radykalną zmianę kursu, szukając młodego trenera z agresywnym stylem gry. Amorim, znany z wysokiego pressingu i intensywności, stał się priorytetem transferowym. W Mediolanie wierzą, że jego taktyczna konsekwencja pozwoli drużynie wrócić do walki o najwyższe cele w Serie A i Europie.
Co ciekawe, Amorim odrzucił możliwość powrotu do Portugalii, gdzie budował swoją markę w Sportingu CP. Wybrał trudniejsze wyzwanie w lidze włoskiej, co ma być dowodem na jego ambicję. Manchester United na tej transakcji może zaoszczędzić nawet 10 milionów funtów z tytułu rekompensaty. Choć jego pobyt na Old Trafford był oceniany surowo, dyrektor Omar Berrada chwalił go za zmiany wprowadzone za kulisami, które ułatwiły start jego następcy, Michaelowi Carrickowi.
