OGC Nice wkracza w nową erę po sezonie pełnym strachu i niepewności. Olivier Pantaloni wyrasta na głównego bohatera nadchodzących zmian, mając podpisać dwuletni kontrakt z klubem, który rzutem na taśmę uniknął degradacji z Ligue 1. Jak donosi Ouest-France, to właśnie on ma posprzątać po nieudanym eksperymencie z Claude'em Puelem.
Sytuacja w Nicei jest wyjątkowo napięta, ponieważ sportowy kryzys zbiegł się z ogromnym zamieszaniem właścicielskim. Grupa INEOS prowadziła zaawansowane negocjacje w sprawie sprzedaży klubu amerykańskim inwestorom, jednak według informacji Nice-Matin, cała transakcja ostatecznie upadła. Mimo braku zmiany na szczytach władzy, zapadła decyzja o natychmiastowej zmianie na ławce trenerskiej, by uniknąć powtórki z walki o ligowy byt w barażach.
Koniec misji ratunkowej i nowy plan na Ligue 1
Claude Puel, który przejął zespół tymczasowo w grudniu, nie zdołał przekonać do siebie zarządu na dłuższą metę. Choć Nicea przetrwała morderczy dwumecz barażowy z AS Saint-Étienne, styl gry i wyniki pod jego wodzą doprowadziły do decyzji o rozstaniu. Pantaloni przychodzi do klubu z zupełnie inną kartą. Po zakończeniu pracy w FC Lorient, gdzie zapewnił drużynie spokojne miejsce w środku tabeli, ma wnieść do szatni stabilizację, której tak bardzo brakowało w ostatnich miesiącach.
Wybór Korsykanina to sygnał, że klub szuka pragmatyzmu zamiast głośnych nazwisk. Liam Rosenior odrzucił propozycję pracy na Lazurowym Wybrzeżu, co otworzyło drogę Pantaloniemu. Nowy szkoleniowiec stanie przed trudnym zadaniem odbudowy morale zespołu, który jeszcze niedawno drżał o swoją przyszłość w elicie. Oficjalne ogłoszenie dwuletniej umowy ma nastąpić w najbliższym czasie, co zamknie okres niepewności dotyczący obsady najważniejszego stanowiska w pionie sportowym.
