Manchester United wchodzi w nową erę pod wodzą Michaela Carricka, a przebudowa środka pola stała się absolutnym priorytetem dla pionu sportowego zarządzanego przez grupę INEOS. Jak donosi The Athletic, na szczycie listy życzeń klubu z Old Trafford znalazł się Sander Berge. Norweski pomocnik, który obecnie broni barw Fulham, jest postrzegany jako idealne wzmocnienie formacji defensywnej, a media sugerują, że mógłby on zająć miejsce Manuela Ugarte w kadrze „Czerwonych Diabłów”.
Sander Berge
Fulham→Manchester United
Sytuacja kontraktowa zawodnika stawia jednak Fulham w bardzo komfortowej pozycji negocjacyjnej. Berge jest związany z londyńskim klubem umową obowiązującą do 2029 roku, która zawiera dodatkowo opcję przedłużenia o kolejnych dwanaście miesięcy. Według doniesień medialnych, włodarze z Craven Cottage nie zamierzają oddawać swojej gwiazdy za bezcen. Oczekują oni kwoty, która pozwoli im wypracować zysk względem 25 milionów funtów, jakie zainwestowali w Norwega dwa lata temu, sprowadzając go z Burnley.
28-letni reprezentant Norwegii, mierzący aż 195 centymetrów wzrostu, ma za sobą bardzo solidny sezon, w którym wystąpił w aż 35 meczach Premier League. Jego profil fizyczny oraz umiejętność gry pod presją sprawiły, że nie tylko Manchester United monitoruje jego sytuację – zainteresowanie piłkarzem wykazuje również Juventus. Na Old Trafford panuje jednak przekonanie, że Berge może być brakującym ogniwem w taktyce Carricka, zwłaszcza że klub sfinalizował już transfer Edersona z Atalanty i kontynuuje ofensywę transferową.
Obecnie negocjacje znajdują się w fazie wstępnej, a Manchester United musi rozważyć, czy jest gotowy przebić ofertę innych zainteresowanych stron i spełnić finansowe żądania Fulham. Choć Berge jest kluczowym elementem składu Marco Silvy, perspektywa gry w barwach „Czerwonych Diabłów” może okazać się dla zawodnika decydująca. Na ten moment piłkarz przygotowuje się do występów z reprezentacją Norwegii, a jego przyszłość klubowa pozostaje sprawą otwartą.