Juventus wyrasta na głównego kandydata do pozyskania Djeda Spence'a, 25-letniego obrońcy Tottenhamu. Jak donosi Hooligan Soccer, turyński klub planuje sprowadzić Anglika już w najbliższym oknie transferowym. Włosi mają jednak bardzo konkretny i ryzykowny plan na przeprowadzenie tej transakcji.
Sytuacja w Turynie staje się napięta, ponieważ przyszłość Andrei Cambiaso stoi pod znakiem zapytania w związku z zainteresowaniem klubów z Premier League. Dodatkowo niepewny jest los Pierre’a Kalulu, a niedawno sprowadzony Emil Holm nie jest traktowany jako rozwiązanie długofalowe. W tej układance Spence, który potrafi grać na obu stronach obrony, wydaje się idealnym kandydatem do załatania dziur w defensywie Juventusu. Dyrektor sportowy Marco Ottolini zna gracza z czasów wspólnej pracy w Genui, co ma ułatwić aklimatyzację zawodnika w Serie A.
Finansowa bariera nie do przejścia
Kością niezgody mogą okazać się warunki finansowe, ponieważ Juventus zamierza zaoferować jedynie wypożyczenie bez opcji wykupu. Taka propozycja prawdopodobnie nie przekona Tottenhamu, który wycenia swojego defensora na kwotę między 46 a 52 miliony dolarów. Londyńczycy oczekują konkretnych pieniędzy za piłkarza, który w sezonie 2025/26 stał się filarem zespołu, rozgrywając ponad 3000 minut w 44 meczach. Choć Antonio Conte początkowo nie był fanem talentu Anglika, Spence po trzech wypożyczeniach w końcu wywalczył silną pozycję w Premier League.
Determinacja Juventusu wynika z faktu, że Spence ma już doświadczenie na włoskich boiskach, gdzie przebywał na wypożyczeniu w Genui w 2024 roku. W Turynie liczą, że znajomość ligi pozwoli mu na natychmiastowe wejście do składu. Jeśli jednak Tottenham nie zmieni swojego stanowiska dotyczącego ceny sprzedaży, marzenia o darmowym wypożyczeniu mogą szybko lec w gruzach. Obecnie obie strony dzieli ogromna przepaść finansowa, a negocjacje zapowiadają się na jedne z trudniejszych w nadchodzącym lecie.
