Manchester United nie zamierza sprowadzać Olliego Watkinsa, mimo że klub desperacko potrzebuje wzmocnień w linii ataku. Jak donosi The Athletic, przeprowadzka gwiazdora Aston Villi na Old Trafford jest obecnie mało prawdopodobna. Choć spekulacje przybierały na sile, władze klubu z Manchesteru obrały zupełnie inny kierunek rozwoju drużyny.
Ollie Watkins od lat imponuje regularnością w barwach ekipy z Birmingham, zdobywając dwucyfrową liczbę bramek w każdym z sześciu ostatnich sezonów ligowych. Aston Villa, która w 2020 roku zapłaciła za niego 28 milionów funtów, mogłaby rozważyć sprzedaż 30-letniego napastnika tylko w przypadku otrzymania gigantycznej oferty poprawiającej ich sytuację finansową. Manchester United, mimo monitorowania sytuacji Anglika, nie zdecydował się na wykonanie decydującego kroku, co otwiera drogę dla innych zainteresowanych, w tym tureckiego Fenerbahce.
Nowa strategia Michaela Carricka na Old Trafford
Rezygnacja z doświadczonego snajpera wynika z nowej polityki transferowej, którą wdraża Michael Carrick. Klub stawia na odmłodzenie kadry i długofalowy rozwój, co sprawia, że 30-letni Watkins przestał pasować do profilu idealnego kandydata. Obecnie jedynym nominalnym środkowym napastnikiem pozostaje młody Benjamin Sesko, który ma rozpocząć nowy sezon jako niekwestionowany numer jeden. Sytuacja jest o tyle napięta, że przyszłość Joshuy Zirkzee wciąż stoi pod znakiem zapytania w związku z zainteresowaniem Juventusu.
Carrick, który przejął zespół w trakcie ubiegłego sezonu, stawia na taktyczną elastyczność i płynność w grze ofensywnej. Szkoleniowiec często korzystał z Bryana Mbeumo w roli fałszywej dziewiątki i rozważa kontynuowanie tego manewru, jeśli nie uda się pozyskać nowego napastnika. Zamiast Watkinsa, klub może skupić się na sprowadzeniu wszechstronnego skrzydłowego, który byłby w stanie operować na obu flankach, dając trenerowi więcej opcji przy rotowaniu składem w nadchodzących rozgrywkach.
