Schalke 04 wyrasta na głównego faworyta w wyścigu o podpis Juniora Dina Ebimbe, pomocnika Eintrachtu Frankfurt. Jak donoszą media, beniaminek Bundesligi złożył już oficjalną ofertę za zawodnika, intensyfikując swoje starania po tym, jak ostatecznie upadł temat sprowadzenia Jespera Lindstrøma z Napoli. Klub z Gelsenkirchen nie zamierza tracić czasu i w poniedziałek skierował do Frankfurtu pisemną propozycję, która ma definitywnie zamknąć sprawę transferu.
Niemiecki klub dąży do transferu definitywnego, a Sky informuje, że wszechstronny pomocnik może otrzymać umowę obowiązującą do 2028 roku z opcją przedłużenia o kolejny sezon. Sam zawodnik jest otwarty na przenosiny na Veltins Arena, co znacznie ułatwia negocjacje. Według doniesień Absolut Fußball, porozumienie może opiewać na kwotę 1,3 mln euro plus dodatkowe bonusy. To znacznie mniej niż Eintracht zapłacił za niego wcześniej, ale sytuacja kontraktowa zmusza klub do ustępstw.
Trudna przeszłość i szansa na nowy początek
Dina Ebimbe ma za sobą skomplikowany okres, w którym stracił zaufanie trenera Dino Toppmöllera i został odsunięty od treningów z pierwszym zespołem. Po nieudanym transferze do Monaco, gdzie przeszkodą okazały się testy medyczne, pomocnik spędził ostatni rok na wypożyczeniu w Stade Brest. Choć we Francji strzelił pięć goli w 27 meczach, klub nie zdecydował się na wykup za 7 mln euro. Teraz Schalke sprawdza, czy Frankfurt zaakceptuje znacznie niższą sumę za gracza, który nie widnieje w ich planach.
Dla Schalke ten ruch to okazja na pozyskanie uniwersalnego piłkarza, który w barwach Eintrachtu zanotował 15 bramek i osiem asyst w 85 występach. Dina Ebimbe potrafi grać zarówno w środku pola, jak i na obu skrzydłach czy wahadłach, co czyni go idealnym kandydatem do załatania dziur w składzie. Ponieważ pomocnik wszedł w ostatni rok kontraktu, RheinMainAdler mają ograniczone pole manewru i mogą być zmuszeni do zaakceptowania propozycji z Gelsenkirchen.
