Edin Dzeko oficjalnie zostaje w Schalke 04 na kolejny sezon. Doświadczony napastnik podpisał nową umowę obowiązującą do 2027 roku, ucinając tym samym spekulacje dotyczące jego sportowej emerytury po wywalczeniu z klubem awansu do Bundesligi.
Decyzja o pozostaniu w Gelsenkirchen nie była dziełem przypadku, choć napastnik nie narzekał na brak zainteresowania. Dzeko ujawnił, że przed parafowaniem rocznego przedłużenia kontraktu odrzucił trzy inne propozycje. Kluczowe okazało się zaangażowanie całego klubu – trenerzy, działacze i koledzy z drużyny regularnie kontaktowali się z nim po 30 czerwca, kiedy wygasła jego poprzednia umowa. Ważną rolę odegrała także relacja z trenerem Mironem Muslicem, którego zaufanie jest dla 40-latka priorytetem na tym etapie kariery.
Rodzina wysłała go z powrotem na boisko
Bośniak nie ukrywa, że wciąż czuje się na siłach, by rywalizować na najwyższym poziomie w Niemczech. Podczas konferencji prasowej wprost zadeklarował swoją gotowość do walki o punkty dla Schalke. „Wciąż chcę grać w piłkę. Nadal mam coś do zaoferowania i mogę pomóc Schalke. Jestem o tym przekonany. Gdybym nie miał już nic do dania, zostałbym na wakacjach” – przyznał Edin Dzeko, podkreślając swoją determinację do gry w Bundeslidze.
Co ciekawe, do kontynuowania kariery mocno namawiali go najbliżsi, którzy nie chcieli widzieć go jeszcze na stałe w domu. Żona i dzieci, a także rodzice zawodnika, sugerowali mu dalszą grę, dopóki pozwala na to zdrowie. Rodzina Dzeko przeprowadzi się teraz z Florencji do Gelsenkirchen. Piłkarz wspomniał, że jego córka już podczas mistrzostw świata wyrażała chęć zamieszkania w Niemczech, co ułatwiło podjęcie ostatecznej decyzji o powrocie do klubu.
