Filip Jorgensen jest o krok od opuszczenia Chelsea. Jak donosi Fabrizio Romano, duński bramkarz przenosi się do RC Strasbourg w ramach wypożyczenia, a cała transakcja znajduje się już w końcowej fazie realizacji.
24-letni golkiper, który trafił do Londynu z Villarrealu latem 2024 roku, przez dwa sezony pełnił rolę rezerwowego. Mimo solidnych występów w La Liga, w barwach The Blues zanotował jedynie 36 meczów, w których 11 razy zachował czyste konto. Jego sytuacja w zespole stała się krytyczna po powrocie Mike'a Pendersa. Belgijski bramkarz zwiększył konkurencję w składzie, co zmusiło władze klubu do podjęcia radykalnych kroków w sprawie przyszłości Duńczyka.
Plan Chelsea na odbudowę wartości zawodnika
Wypożyczenie do Ligue 1 ma być dla Jorgensena szansą na regularną grę w pierwszym składzie, czego nie mógł mu zagwarantować Robert Sanchez. Chelsea liczy, że występy we Francji nie tylko pomogą w rozwoju talentu bramkarza, ale również podbiją jego wartość rynkową na wypadek przyszłej sprzedaży. Strasbourg zyskuje natomiast doświadczonego zawodnika, który zna realia Premier League i hiszpańskiej ekstraklasy, co czyni go idealnym następcą Pendersa w bramce francuskiej ekipy.
Decyzja o oddaniu Jorgensena otwiera nowe pytania o kształt kadry londyńczyków. Choć klub dysponuje obecnie Sanchezem i Pendersem, media nieustannie łączą Chelsea z kolejnymi topowymi nazwiskami na tę pozycję. Ostatnie tygodnie okienka transferowego pokażą, czy zarząd zdecyduje się na jeszcze jeden ruch wzmacniający rywalizację między słupkami. Na ten moment priorytetem jest jednak sfinalizowanie formalności, by Jorgensen mógł rozpocząć treningi z nowym zespołem jeszcze przed startem sezonu.
