Korona Kielce prawdopodobnie w nowym sezonie będzie miała nowego trenera. Jacek Zieliński po bieżących rozgrywkach ma pożegnać się z aktualnym klubem, a jego miejsce może zająć ten, który jeszcze niedawno prowadził drużynę w Lidze Konferencji.
Mimo udanej jesieni, podczas której Korona Kielce była postrzegana jako jedna z rewelacji rozgrywek, pozycja Jacka Zielińskiego uległa gwałtownemu pogorszeniu. Kielczanie na komplet punktów czekają od 22 marca, kiedy to efektownie pokonali Arkę Gdynia 3:0. Od tamtego momentu podopieczni Zielińskiego zanotowali trzy porażki oraz trzy remisy, co bezpośrednio przełożyło się na konieczność walki o ligowy byt do ostatnich kolejek.
W kuluarach mówi się, że rozstanie po zakończeniu bieżących rozgrywek jest niemal przesądzone, a kluczowym testem dla obecnego układu sił będzie nadchodzący, piątkowy pojedynek z Widzewem.
Wśród potencjalnych kandydatów, którzy mogliby przejąć stery w Kielcach, najgłośniej wybrzmiewa nazwisko Łukasza Tomczyka. Trener ten, zwolniony z Rakowa Częstochowa po ostatnim finale Pucharu Polski, poszukuje projektu pozwalającego mu na pracę w Ekstraklasie lub realną walkę o powrót do niej. Choć serwis „Meczyki” sugeruje zainteresowanie ze strony Odry Opole, ambicje szkoleniowca sięgają najwyższego szczebla rozgrywkowego.
W Koronie, funkcjonującej pod egidą nowego właściciela, Tomczyk mógłby liczyć na komfort budowania zespołu bez ekstremalnego obciążenia wynikowego, jakie towarzyszyło mu w poprzednim miejscu pracy. Z kolei zarząd kieleckiej drużyny ma widzieć w nim perspektywicznego szkoleniowca z ciekawymi pomysłami na grę.
Pewne jest to, że żadne oficjalne ogłoszenia nie będą miały miejsca przed zakończeniem rozgrywek Ekstraklasy. Dopiero pod koniec maja prawdopodobnie ruszy lawina komunikatów o rozwiązanych kontraktach.

