Przejdź do treści

Koniec z jazdą na limicie? Szef zespołu F1 alarmuje: „Kibice nie wiedzą, co jest prawdą”

Jarosław Zając · 2 min czytania
Koniec z jazdą na limicie? Szef zespołu F1 alarmuje: „Kibice nie wiedzą, co jest prawdą”
Źródło: autosport.com

Formuła 1 mierzy się z poważnym kryzysem tożsamości po wprowadzeniu przepisów na sezon 2026. Choć na torach takich jak Silverstone czy Spa-Francorchamps emocje powinny sięgać zenitu, za kulisami wrze dyskusja o „sztucznym suficie”, który uniemożliwia najlepszym kierowcom pokazanie pełni umiejętności. Technologia zaczęła dominować nad talentem.

Problem stał się widoczny, gdy George Russell z Mercedesa nie potrafił zrozumieć ogromnej różnicy w prędkości maksymalnej względem kolegi z zespołu, Kimiego Antonelliego. Okazuje się, że minimalne różnice w operowaniu pedałem gazu przekładają się na potężne straty czasowe przez sposób, w jaki oprogramowanie zarządza energią elektryczną. Systemy potrafią „odciąć” moc w najmniej spodziewanych momentach, co sprawia, że wyniki stają się nieczytelne dla obserwatorów.

Kierowcy tracą kontrolę nad bolidami

Ayao Komatsu, szef ekipy Haas, nie gryzie się w język i wprost domaga się uproszczenia sportu. Jego zdaniem obecna sytuacja jest zbyt skomplikowana, a kierowcy zamiast polegać na instynkcie, stają się zakładnikami algorytmów. „Uważam, że obecnie jest to po prostu zbyt skomplikowane. Chodzi o to, aby przywrócić kontrolę kierowcy” – przyznał Komatsu w rozmowie z mediami podczas weekendu na Węgrzech, wskazując na potrzebę radykalnych zmian w regulacjach.

Sytuacja jest frustrująca, ponieważ fani patrzący na tabelę wyników mogą odnieść mylne wrażenie, że dany zawodnik popełnił błąd. Tymczasem strata kilku dziesiątych sekundy często wynika z drobnego detalu w strategii oprogramowania, a nie z braku tempa.

Kibice nie mogą zrozumieć, patrząc na różnicę w czasie okrążenia, czy kierowca faktycznie wykonał złą robotę, czy po prostu stracił dwie lub trzy dziesiąte przez sposób oddawania energii

– dodaje szef Haas

Władze F1 planują stopniowe naprawianie tego błędu. Od 2027 roku rola silnika spalinowego ma wzrosnąć, a wpływ systemów hybrydowych zostanie ograniczony, by w 2028 roku osiągnąć proporcję 60/40 na korzyść jednostki spalinowej. Na ten moment jednak sport pozostaje w pułapce skomplikowanych procedur, które sprawiają, że nawet najlepsi, jak Lando Norris, muszą uczyć się jazdy na nowo, by dostosować się do narzuconych limitów.

Mecze, tabele i liczby dnia w pionie.

Czytaj dalej

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!