AS Roma intensyfikuje poszukiwania wzmocnień na lewym skrzydle po tym, jak fiaskiem zakończyły się negocjacje w sprawie sprowadzenia Crysencio Summerville’a. Jak informują tamtejsi dziennikarze, rzymski klub zidentyfikował już alternatywę w postaci Jeana-Mattéo Bahoyi. 21-letni zawodnik Eintrachtu Frankfurt, posiadający podwójne obywatelstwo francuskie i kameruńskie, wyrasta na jednego z najciekawszych graczy młodego pokolenia w Bundeslidze. Choć na liście życzeń Giallorossich znajdują się także takie nazwiska jak Antonio Nusa z RB Lipsk czy Mika Godts z Ajaksu, to właśnie Bahoya ma być obecnie najwyżej na liście priorytetów.
Jean-Mattéo Bahoya
Eintracht Frankfurt→Roma
Sytuacja transferowa młodego Francuza jest dynamiczna, ponieważ Roma nie jest jedynym klubem monitorującym jego postępy. Według doniesień SpursWeb, Tottenham Hotspur również wykazuje poważne zainteresowanie i zdążył już poznać oczekiwania finansowe klubu z Frankfurtu. W grze pozostaje także Arsenal, który według Sky Sports aktywnie przeczesuje rynek europejski w poszukiwaniu młodych talentów. Bahoya, który dołączył do Eintrachtu w styczniu 2024 roku, ma za sobą solidny sezon 2025/2026, w którym w 59 występach zdobył 5 bramek i zanotował 7 asyst, co znacząco podniosło jego rynkową wycenę.
Obecna wartość rynkowa skrzydłowego szacowana jest na 25 milionów euro i właśnie takiej kwoty oczekują przedstawiciele niemieckiego klubu za definitywny transfer. Sprawa jest o tyle skomplikowana, że Bahoya jest związany z Eintrachtem długoletnim kontraktem obowiązującym aż do czerwca 2029 roku. Gian Piero Gasperini, który prowadzi zespół Romy, naciska na zarząd, aby ten przyspieszył działania na rynku transferowym. „Gasperini wzywa Romę do szybszego działania” – donosi serwis FotMob, co sugeruje, że rzymianie muszą się spieszyć, jeśli nie chcą przegrać licytacji z bogatszymi klubami z Premier League lub saudyjskim Al Hilal.
Dla Romy sprowadzenie Bahoyi byłoby inwestycją w przyszłość, ale i realnym wzmocnieniem rywalizacji w ataku, gdzie Gasperini szuka zawodników o profilu dynamicznego dryblera. Choć zawodnik zarabia obecnie w Frankfurcie około 1,13 miliona euro rocznie, przeprowadzka do Włoch mogłaby wiązać się ze znaczną podwyżką. Na ten moment negocjacje trwają, a kluczowym czynnikiem może okazać się determinacja rzymian do wyłożenia pełnej kwoty 25 milionów euro, której Eintracht nie zamierza negocjować.