Atletico Madryt wyrasta na jednego z największych wygranych trwającego mundialu dzięki postawie Obedy Vargasa. Jak donosi Diario AS, klub z Metropolitano utwierdził się w przekonaniu, że sprowadzenie 20-letniego reprezentanta Meksyku było genialnym posunięciem transferowym.
Vargas zadebiutował na mistrzostwach świata w starciu przeciwko Korei Południowej i choć spędził na boisku tylko 20 minut, kompletnie odmienił losy rywalizacji. Meksykanin wszedł z ławki w momencie, gdy rywale przejmowali kontrolę, ale jego agresja w odbiorze i intensywność gry natychmiast przywróciły rytm drużynie Javiera Aguirre. Pomocnik był bliski strzelenia gola po efektownym woleju, który z najwyższym trudem obronił bramkarz przeciwników. Dla władz hiszpańskiego klubu ten krótki występ jest ostatecznym potwierdzeniem, że zawodnik kupiony z Seattle Sounders jest gotowy na największe wyzwania.
Finansowy majstersztyk i ułatwienie dla Simeone
Operacja sprowadzenia Vargasa zamknęła się w kwocie około 3-3,5 mln dolarów podstawy, która dzięki bonusom może wzrosnąć do ponad 7 mln dolarów. Seattle Sounders zagwarantowało sobie również 25 procent od kolejnego transferu, co przy obecnym wzroście wartości gracza wydaje się bardzo korzystnym zapisem. Atletico Madryt podpisało z utalentowanym pomocnikiem kontrakt obowiązujący aż do 2030 roku. Co niezwykle istotne dla planów kadrowych, piłkarz uzyskał już hiszpański paszport, co rozwiązuje problem limitu zawodników spoza Unii Europejskiej przed nadchodzącym sezonem.
Wewnętrzne raporty klubu wskazują, że Vargas nie jest traktowany jedynie jako inwestycja na przyszłość, ale jako realne wzmocnienie środka pola już teraz. Jego profil idealnie pasuje do wymagań, jakie stawia przed swoimi graczami Diego Simeone. Choć w kuluarach mówi się o możliwych odejściach z zespołu, pozycja Meksykanina jest niepodważalna. Kolejne mecze na mundialu mogą jedynie zaostrzyć dyskusję o tym, czy 20-latek wywalczy sobie miejsce w podstawowym składzie madrytczyków od pierwszej kolejki nowej kampanii.
