Ipswich Town wyrasta na jednego z głównych zainteresowanych podpisem Karla Etta Eyonga, 22-letniego napastnika Levante. Jak donoszą media, beniaminek Premier League ryzykuje jednak porażkę w tym wyścigu, ponieważ do walki o zawodnika oficjalnie włączyły się Everton oraz Tottenham Hotspur.
Sytuacja na rynku transferowym nabiera tempa, a Everton wykonał już pierwszy konkretny krok, wysyłając zapytanie w sprawie młodego atakującego. Karl Etta Eyong ma za sobą udany sezon w LaLiga, gdzie zdobył siedem bramek i zanotował cztery asysty. Jego cena została ustalona na poziomie 30 milionów euro, co przy obecnych realiach rynkowych jest kwotą akceptowalną dla klubów z Anglii. Piłkarz dysponuje warunkami fizycznymi i technicznymi, które idealnie pasują do intensywnego stylu gry w Premier League.
Walka o wzmocnienia w ataku
Dla Ipswich Town pozyskanie 22-latka jest elementem planu walki o utrzymanie w elicie po powrocie do najwyższej klasy rozgrywkowej. Z kolei Everton szuka alternatywy dla Beto, zwłaszcza w obliczu doniesień łączących Thierno Barry'ego z RB Lipsk. Przeprowadzka na Goodison Park jest postrzegana jako idealny krok w karierze zawodnika, który mógłby tam rozwinąć skrzydła przed jeszcze większym transferem. Klub z Liverpoolu po zakończeniu sezonu w środku tabeli mierzy teraz w europejskie puchary.
Tottenham również widzi w graczu Levante szansę na rozwiązanie swoich problemów kadrowych. Dominic Solanke zmaga się z regularnymi urazami w barwach londyńskiego klubu, co zmusza zarząd do priorytetowego traktowania wzmocnień w ofensywie. Po udanych transferach do linii obrony, Spurs muszą teraz zainwestować w atak. Inwestycja 30 milionów euro w młodego snajpera może okazać się kluczowa dla stabilizacji formy zespołu w nadchodzących rozgrywkach, dając trenerowi niezbędne pole manewru w formacji ofensywnej.
