Sytuacja Franco Israela w Turynie staje się coraz bardziej klarowna, choć nie jest to scenariusz, na który liczył sam zawodnik. Jak donosi serwis Tuttomercato, dyrektor sportowy Torino intensywnie pracuje nad znalezieniem nowego pracodawcy dla urugwajskiego bramkarza. Klub postawił sobie konkretny cel: transakcja ma zostać sfinalizowana przed 10 lipca, czyli przed rozpoczęciem przedsezonowego obozu treningowego. Włoski klub chce w ten sposób nie tylko uporządkować kadrę, ale przede wszystkim zyskać środki finansowe na kolejne ruchy transferowe.
Franco Israel
Torino→?
Decyzja o rozstaniu z 26-letnim golkiperem wynika z kilku czynników. Choć Israel trafił do Torino zeszłego lata za około 4 miliony euro, jego przygoda w Serie A nie potoczyła się zgodnie z planem. Po niezbyt przekonującym początku sezonu, w którym rozegrał 9 spotkań ligowych, Urugwajczyk stracił miejsce w podstawowym składzie na rzecz Alberto Paleariego. Według informacji przekazanych przez Nicolo Schirę, sam zawodnik jest gotowy na zmianę otoczenia, ponieważ priorytetem jest dla niego regularna gra, której obecnie w Turynie nie może być pewien.
Mimo trudniejszego okresu we Włoszech, reprezentant Urugwaju nie narzeka na brak zainteresowania. Media donoszą, że Petrachi oferuje zawodnika klubom z hiszpańskiej La Liga, co wydaje się naturalnym kierunkiem dla bramkarza o takiej charakterystyce. Wśród potencjalnych nabywców wymienia się Getafe, Lazio, Anderlecht oraz Udinese. Torino liczy na odzyskanie zainwestowanych pieniędzy i oczekuje kwoty w granicach 5 milionów euro, co odpowiada obecnej wartości rynkowej piłkarza.
Franco Israel, który w przeszłości szkolił się w Juventusie i reprezentował barwy Sportingu CP, ma ważny kontrakt z Torino aż do 30 czerwca 2028 roku. Jednak obecna strategia finansowa klubu z Turynu zakłada poświęcenie bramkarza, aby sfinansować nowe operacje transferowe. Wszystko wskazuje na to, że najbliższe dni będą kluczowe dla przyszłości dwukrotnego reprezentanta Urugwaju, a jego odejście z klubu jest na ten moment niemal przesądzone.