Tottenham wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Mateusa Fernandesa, 21-letniego pomocnika West Ham United. Jak donoszą media, klub z północnego Londynu wykazuje coraz większy optymizm w kwestii pokonania Manchesteru United w walce o utalentowanego Portugalczyka.
Sytuacja kadrowa Tottenhamu wymusza zdecydowane ruchy na rynku transferowym. Yves Bissouma opuszcza zespół jako wolny zawodnik, a przyszłość Pape Matara Sarra w klubie stoi pod dużym znakiem zapytania. Dodatkowo nie ma pewności, czy uda się sfinalizować definitywny transfer Joao Palhinhi. W tej konfiguracji Fernandes jawi się jako idealne rozwiązanie, które ma zapewnić drużynie niezbędną jakość w środkowej strefie boiska podczas letniego okna.
Bitwa o reprezentanta Portugalii nabiera tempa
Manchester United nie zamierza jednak łatwo odpuszczać i prowadzi już rozmowy z West Ham United. Czerwone Diabły szukają następcy dla odchodzącego Casemiro, zwłaszcza że Manuel Ugarte nie spełnił pokładanych w nim nadziei po transferze z PSG. Mimo że Manchester United wykonał już pewne prace przygotowawcze pod ten transfer, to Tottenham czuje się obecnie liderem negocjacji. Rywalizacja o gracza, za którego rok temu zapłacono 40 milionów funtów, wchodzi w decydującą fazę.
Mateus Fernandes ma za sobą trudny, ale indywidualnie udany czas w Anglii. Choć zaliczył spadki z Southampton i West Ham United, jego wartość rynkowa gwałtownie wzrosła. W 38 występach dla ekipy z Londynu zdobył cztery bramki i zanotował cztery asysty, co potwierdziło jego status jednego z najbardziej obiecujących pomocników w Premier League. Teraz zawodnik stoi przed szansą na transfer do klubu z czołówki, który pozwoli mu uniknąć walki o utrzymanie.
