Fenway Sports Group rozważało zakup kilku francuskich klubów przed całkowitym porzuceniem modelu multiklubowego. Jak donosi dziennikarz Romain Molina, właściciele Liverpoolu analizowali przejęcie czterech konkretnych marek we Francji. Ostatecznie amerykańscy inwestorzy wycofali się z tych planów.
Na liście życzeń FSG znajdowało się Bordeaux, jednak transakcja okazała się nieopłacalna finansowo. Inwestorzy brali pod uwagę także zakup Le Mans oraz Toulouse, ale w tych przypadkach rozmowy nie dotarły do zaawansowanego etapu. Najbardziej zaskakującym ruchem mogło być nabycie mniejszościowych udziałów w Monaco, co również było przedmiotem analiz grupy zarządzającej Liverpoolem.
Negocjacje za 200 milionów euro przerwane
Najbliżej finalizacji było przejęcie hiszpańskiego Getafe. FSG prowadziło zaawansowane negocjacje w sprawie zakupu klubu z LaLiga za kwotę około 200 milionów euro. Mimo tak bliskiego porozumienia, Amerykanie zdecydowali się zrezygnować z posiadania drugiego zespołu piłkarskiego. Decyzja ta zapadła po analizie sytuacji finansowej innych grup działających w tym modelu, takich jak City Football Group, Eagle Football czy BlueCo.
Amerykańska grupa inwestycyjna uznała, że dotychczasowe doświadczenia innych podmiotów na rynku wskazują na słabe wyniki finansowe modelu multiklubowego. To właśnie te negatywne przykłady zniechęciły właścicieli Liverpoolu do dalszej ekspansji w Europie. Obecnie FSG skupia się na zarządzaniu swoimi dotychczasowymi aktywami sportowymi bez wchodzenia w struktury kolejnych drużyn piłkarskich.
