AS Monaco odrzuciło ofertę Paris Saint-Germain za Maghnesa Akliouche opiewającą na 45 milionów euro. Jak donosi L’Équipe, klub z Księstwa nie zamierza tanio sprzedawać swojej gwiazdy, mimo ogromnej presji ze strony mistrzów Francji.
To już czwarta próba PSG, która zakończyła się niepowodzeniem. Władze klubu z Paryża zamierzają zachować cierpliwość i nie chcą przepłacać za 24-letniego skrzydłowego, ale Monaco twardo negocjuje. Obecnie oczekują kwoty rzędu 70 milionów euro za zawodnika, którego kontrakt obowiązuje aż do 2028 roku. Sytuacja staje się napięta, ponieważ każda kolejna odmowa przybliża do gry Liverpool. Anglicy uważnie monitorują negocjacje i są gotowi wkroczyć do akcji, jeśli paryżanie nie dojdą do porozumienia z Monaco.
Imponujące liczby i zainteresowanie z Premier League
Maghnes Akliouche wyrósł na jedną z najjaśniejszych postaci Ligue 1, co potwierdzają twarde dane z poprzedniego sezonu. Reprezentant Francji, mający na koncie 10 występów w kadrze narodowej, wystąpił w 42 z 43 możliwych meczów w wyjściowym składzie. Jego dorobek to siedem bramek oraz aż 11 asyst we wszystkich rozgrywkach. Tak wysoka forma sprawiła, że wychowanek Tremblay-en-France stał się priorytetem transferowym dla największych marek w Europie, które szukają kreatywności w formacji ofensywnej.
Jeśli PSG nie zdoła przełamać oporu Monaco, Liverpool może wykonać decydujący ruch. Klub z Anfield szuka wzmocnień na skrzydłach i Akliouche idealnie wpisuje się w ich profil poszukiwań. Na ten moment Monaco czuje się bezpiecznie dzięki długiej umowie piłkarza, ale kwota 70 milionów euro wydaje się być barierą, której paryżanie na razie nie chcą przekroczyć. Walka o podpis utalentowanego Francuza wchodzi w decydującą fazę, a cierpliwość PSG zostanie wystawiona na najcięższą próbę w najbliższych dniach.
