Arsenal i Tottenham wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Masona Greenwooda, 24-letniego napastnika Olympique Marsylia. Jak donoszą media, oba kluby z północnego Londynu szukają wzmocnień w ataku i widzą w Angliku idealne rozwiązanie swoich problemów kadrowych.
Sytuacja finansowa francuskiego klubu zmusza go do drastycznych kroków. Olympique Marsylia musi sprzedawać zawodników, aby dostosować się do wymogów Finansowego Fair Play, a Greenwood ma obecnie najwyższą wartość rynkową w całym zespole. Choć napastnik opuścił Manchester United w atmosferze kontrowersji, jego talent sportowy sprawia, że największe marki Premier League są gotowe zaryzykować i sprowadzić go z powrotem na wyspy. Walka o podpis zawodnika nabiera tempa, bo do gry włączyła się także Roma.
Marsylia żąda fortuny i liczy na zysk Manchesteru United
Władze klubu z Marsylii wyceniają swojego asa na 80 milionów euro. Taka kwota jest niezbędna, by zrównoważyć budżet, ale nie cała suma trafi do Francji. Podczas transferu z Manchesteru United do Ligue 1, angielski klub zagwarantował sobie aż 40 procent zysku od kolejnej sprzedaży zawodnika. Oznacza to, że Czerwone Diabły mogą liczyć na ogromny zastrzyk gotówki, jeśli Arsenal lub Tottenham zdecydują się wyłożyć żądaną kwotę. Negocjacje mogą być trudne ze względu na potencjalny opór części opinii publicznej w Anglii.
Zainteresowanie ze strony Tottenhamu potwierdzają doniesienia o poszukiwaniach napastnika, który odmieni oblicze ofensywy zespołu. Greenwood, który w przeszłości błyszczał w barwach reprezentacji Anglii i Manchesteru United, jest kuszony perspektywą powrotu do ojczyzny. Jednocześnie Arsenal bacznie obserwuje sytuację, nie chcąc pozwolić lokalnemu rywalowi na wzmocnienie składu tak bramkostrzelnym graczem. Wyścig zbrojeń w Londynie trwa, a ostateczna decyzja o przyszłości 24-latka zapadnie podczas letniego okna transferowego.
