Bayern Monachium wyrasta na głównego wygranego letniego okna transferowego, finalizując sprowadzenie Ismaela Saibariego z PSV Eindhoven. Jak donoszą media, niemiecki klub uprzedził konkurencję z Anglii i zabezpieczył podpis utalentowanego pomocnika. To ogromne rozczarowanie dla Manchesteru United oraz Tottenhamu, które od dawna monitorowały sytuację Marokańczyka.
Operacja zamknie się w kwocie 55 milionów euro, z czego 50 milionów stanowi opłatę stałą, a pozostałe 5 milionów to bonusy uzależnione od wyników sportowych. Fabrizio Romano potwierdził, że PSV zagwarantowało sobie również procent od kolejnej sprzedaży zawodnika. Saibari podpisał z Bayernem Monachium długoterminowy kontrakt obowiązujący do 2031 roku, co definitywnie kończy marzenia klubów z Premier League o jego pozyskaniu. Manchester United widział w nim następcę Joshuy Zirkzee, natomiast Roberto De Zerbi chciał wzmocnić nim rywalizację w środku pola Tottenhamu.
Marokański magik zachwyca światową opinię publiczną
Decyzja Bayernu o przyspieszeniu negocjacji nie jest przypadkowa, ponieważ 24-latek stał się jedną z najjaśniejszych postaci trwających mistrzostw świata. Saibari wpisał się na listę strzelców w każdym z trzech meczów fazy grupowej, trafiając do siatki w starciach z Brazylią, Szkocją oraz Haiti. Te bramki walnie przyczyniły się do awansu Maroka do 1/32 finału turnieju. Jego dyspozycja w reprezentacji jest kontynuacją świetnej formy z Holandii, gdzie w ostatnim sezonie zdobył 19 bramek i zanotował 9 asyst w 37 występach dla PSV Eindhoven.
W Monachium wiążą z tym transferem wielkie nadzieje w kontekście nadchodzącej edycji Ligi Mistrzów. Ismael Saibari ma pełnić w zespole podwójną rolę – stanowić realne wsparcie dla Harry'ego Kane'a oraz zwiększyć pole manewru w formacji ofensywnej pomocy. Po sześciu latach spędzonych w Holandii zawodnik czeka teraz na rozwiązanie ostatnich szczegółów finansowych między klubami, by móc przejść testy medyczne w Stanach Zjednoczonych i oficjalnie dołączyć do nowej drużyny.
