Powrót do Premier League? Brighton chce sprowadzić obrońcę z francuskiego giganta za miliony

Jarosław ZającJarosław Zając
26 czerwca 2026 16:00

Brighton & Hove Albion intensywnie pracuje nad wzmocnieniem linii defensywnej i skierowało swój wzrok w stronę Ligue 1. Jak donoszą media, klub z południa Anglii jest gotowy zaoferować CJ Eganowi-Rileyowi powrót do ojczyzny. 23-letni środkowy obrońca, który obecnie reprezentuje barwy Olympique Marsylia, ma za sobą skomplikowany czas we Francji, gdzie nie zdołał wywalczyć stałego miejsca w podstawowym składzie. Według najnowszych doniesień, Brighton jest skłonne wyłożyć za zawodnika kwotę oscylującą wokół 9 milionów euro, co pokrywa się z jego obecną wyceną rynkową.

Karta transferu

CJ Egan-Riley

Olympique MarseilleBrighton & Hove Albion

Śr. obrońca//€9.00m
CJ Egan-Riley

Sytuacja Egana-Rileya jest o tyle ciekawa, że piłkarz trafił do Marsylii latem 2025 roku jako wolny zawodnik po wygaśnięciu kontraktu z Burnley. Choć o wychowanka Manchesteru City długo zabiegał West Ham United, ten zdecydował się na przeprowadzkę nad Morze Śródziemne. Rzeczywistość okazała się jednak surowa – młody defensor wystąpił jedynie w 11 spotkaniach ligowych w barwach francuskiego klubu. Mimo mniejszej liczby minut na boisku, zawodnik wciąż cieszy się dobrą opinią na rynku transferowym, a zainteresowanie jego usługami wykazują także Southampton, Ipswich Town oraz niemiecki Werder Brema.

Dla Brighton sprowadzenie trzykrotnego reprezentanta Anglii do lat 21 byłoby ruchem wpisującym się w politykę klubu, polegającą na pozyskiwaniu młodych, perspektywicznych graczy z potencjałem na rozwój. Egan-Riley, posiadający podwójne obywatelstwo (angielskie i irlandzkie), jest związany kontraktem z Marsylią aż do czerwca 2029 roku, co stawia francuski klub w dobrej pozycji negocjacyjnej. Niemniej jednak, chęć powrotu do Premier League i perspektywa regularnej gry pod wodzą trenera Fabiana Hürzelera mogą okazać się kluczowe dla powodzenia tej transakcji. Obecnie negocjacje trwają, a West Ham United wciąż monitoruje sytuację, nie rezygnując całkowicie z walki o defensora.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!