Morgan Gibbs-White wyrasta na głównego bohatera letniego okna transferowego w Anglii. Arsenal, Manchester United oraz Tottenham Hotspur wyraziły ogromne zainteresowanie pomocnikiem, ale Nottingham Forest zapowiada twardą walkę o swojego lidera. Jak donosi Caught Offside, klub nie jest zainteresowany sprzedażą zawodnika i zamierza blokować każdą próbę jego pozyskania.
Sytuacja przypomina ubiegłoroczną sagę, gdy Tottenham był przekonany o istnieniu tajnej klauzuli w kontrakcie Anglika. Wówczas właściciel Nottingham Forest, Evangelos Marinakis, zagroził podjęciem kroków prawnych, co zmusiło londyńczyków do odwrotu. Ostatecznie Gibbs-White podpisał nową umowę obowiązującą do 2028 roku, co stawia jego obecny klub w bardzo silnej pozycji negocjacyjnej podczas nadchodzących rozmów z gigantami Premier League.
Giganci walczą o podpis lidera Nottingham Forest
Dla Arsenalu Gibbs-White jest alternatywą dla Morgana Rogersa z Aston Villi. Z kolei Manchester United szuka kogoś, kto odciąży Bruno Fernandesa i zapewni realne zagrożenie pod bramką rywali. Nottingham Forest znajduje się jednak pod ścianą, ponieważ klub może opuścić Elliot Anderson. Utrata dwóch tak ważnych ogniw byłaby ciosem dla zespołu, który walczył o utrzymanie, dlatego cena za pomocnika ma być astronomiczna i może sięgać nawet 100 milionów funtów.
Statystyki zawodnika mówią same za siebie, ponieważ w minionym sezonie zanotował on 25 udziałów przy bramkach we wszystkich rozgrywkach. To właśnie jego postawa miała kluczowe znaczenie dla pozostania drużyny w elicie. Choć pojawiają się teorie, że twarde stanowisko Nottingham Forest to jedynie gra na podbicie ceny, klub oficjalnie pozostaje nieugięty. Walka o podpis 24-latka zapowiada się na najbardziej skomplikowaną operację tego lata.
