Juventus i Inter Mediolan wyrastają na głównych rywali w wyścigu o nowych bramkarzy. Jak donoszą włoskie media, oba kluby szukają następców dla swoich golkiperów ze względu na wygasający kontrakt Yanna Sommera oraz słabą postawę Michele Di Gregorio. Na celowniku znalazły się cztery głośne nazwiska: Guglielmo Vicario, Alisson, Marco Carnesecchi oraz Konstantinos Tzolakis.
TuttoSport informuje, że Juventus nawiązał już kontakt z otoczeniem Guglielmo Vicario. Bramkarz Tottenhamu ma opuścić Londyn po fatalnym sezonie swojej drużyny. Jego cena oscyluje w granicach 20-25 mln euro, ale może spaść, jeśli Spurs spadną z ligi. Inter Mediolan nie zamierza jednak odpuszczać i według Fabrizio Romano to właśnie Nerazzurri prowadzą obecnie w walce o podpis zawodnika, choć licytacja może ich zniechęcić.
Zaporowe ceny i zainteresowanie z Monachium
Sytuacja Marco Carnesecchiego jest znacznie trudniejsza. Juventus wysłał skautów na mecze Atalanty, ale klub z Bergamo oczekuje za swojego gracza aż 40-45 mln euro. Bramkarz negocjuje obecnie przedłużenie umowy, a do gry o niego włączył się także Bayern Monachium. Atalanta planuje zarobić na sprzedaży Edersona, co pozwoli jej na zatrzymanie pozostałych gwiazd, chyba że pojawi się oferta nie do odrzucenia.
W kręgu zainteresowań pozostaje Alisson, ale Brazylijczyk planuje wypełnić kontrakt z Liverpoolem obowiązujący do 2027 roku. Mimo że The Reds sprowadzili już Giorgiego Mamardashvilego jako jego następcę, doświadczony bramkarz nie spieszy się z przeprowadzką do Włoch. Juventus jest w trudniejszym położeniu, bo Di Gregorio, który miał być rozwiązaniem na lata, zawodzi, co może skłonić klub do szukania bardziej doświadczonych graczy.
