Nottingham Forest wyrasta na faworyta w wyścigu o podpis Tijjaniego Reijndersa, pomocnika Manchesteru City. Jak donosi Calciomercato, kluby prowadzą już rozmowy w sprawie transferu 28-letniego zawodnika na City Ground.
Sytuacja Holendra w Manchesterze zmieniła się diametralnie w ciągu ostatnich miesięcy. Choć trafił na Etihad Stadium zaledwie rok temu za 46,5 mln funtów i podpisał pięcioletni kontrakt, jego przygoda z mistrzem Anglii może dobiec końca. Reijnders zaliczył obiecujący początek w Premier League, jednak z czasem stracił uznanie w oczach Pepa Guardioli. Mimo że hiszpański szkoleniowiec opuścił klub po zakończeniu ostatniego sezonu, były as Milanu wydaje się zdecydowany na definitywne zerwanie więzi z dziesięciokrotnym triumfatorem ligi angielskiej.
Wielkie pieniądze dla Milanu i walka o powrót do Włoch
Powrotem zawodnika na Półwysep Apeniński poważnie interesowało się kilka klubów z Serie A, w tym Juventus, jednak to Nottingham Forest może ubiec konkurencję. Zespół prowadzony przez Olivera Glasnera, który w poprzednim sezonie rzutem na taśmę uniknął spadku, planuje wydać na ten transfer aż 55 mln funtów. Taka kwota ma zagwarantować drużynie uniknięcie kolejnej walki o utrzymanie i przekonać pomocnika, który po spadku w hierarchii Manchesteru City szuka nowych wyzwań w mocnej lidze.
Na finalizację transakcji z ogromną nadzieją czeka AC Milan. Jeśli Nottingham Forest dopnie swego, na konto Rossonerich wpłynie około 14 mln euro. Wszystko dzięki klauzuli procentowej od kolejnej sprzedaży, którą włoski klub zagwarantował sobie podczas ubiegłorocznych negocjacji z Manchesterem City. Dla ekipy z Mediolanu byłby to potężny zastrzyk gotówki, niezwykle istotny w obliczu planowanych wzmocnień składu oraz niepewnej przyszłości Rafaela Leao w zespole z San Siro.
