Gleison Bremer wyrasta na jednego z głównych bohaterów letniego okna transferowego, ale nie ze względu na planowaną przeprowadzkę. Jak donoszą media, brazylijski obrońca Juventusu stanowczo uciął spekulacje dotyczące jego rzekomej chęci odejścia z klubu.
W ostatnim czasie w mediach społecznościowych i serwisach sportowych huczało od plotek łączących 29-latka z tureckim Galatasaray. Sugerowano nawet, że sam zawodnik miał poprosić władze Juventusu o zgodę na transfer, co otworzyłoby drogę do negocjacji. Bremer, który dołączył do zespołu z Turynu w 2022 roku z lokalnego rywala, Torino, postanowił osobiście zdementować te doniesienia w rozmowie z Gazzetta dello Sport. Piłkarz podkreślił, że mimo zainteresowania ze strony innych europejskich marek, jego priorytetem pozostaje lojalność wobec obecnego pracodawcy.
Deklaracja lojalności w cieniu kontuzji
Sytuacja defensora była o tyle skomplikowana, że przez znaczną część ostatnich dwóch sezonów zmagał się on z poważnymi problemami zdrowotnymi. Mimo braku regularnej gry, jego nazwisko wciąż pojawiało się w kontekście Manchesteru United czy Bayernu Monachium. Bremer wrócił jednak do pełnej sprawności w drugiej połowie ubiegłego sezonu, stając się filarem defensywy w zespole prowadzonym przez Luciano Spallettiego. Teraz zawodnik jasno daje do zrozumienia, że nie zamierza opuszczać Turynu w momencie, gdy klub i on sam potrzebują stabilizacji.
„Nie prosiłem Juventusu o sprzedaż. Zwłaszcza w trudnym momencie, dla klubu i dla mnie, nigdy nie przyszłoby mi to do głowy; to byłoby jak ucieczka” – przyznał otwarcie Bremer. Piłkarz dodał również istotną deklarację dotyczącą swojej przyszłości: „Jeśli pewnego dnia rozstanę się z Juve, być może gdy będę starszy, wyjdę frontowymi drzwiami z wysoko podniesioną głową”. Te słowa kończą temat przenosin do Stambułu i potwierdzają, że środkowy obrońca ma być kluczowym elementem planu powrotu Juventusu do walki o mistrzostwo Włoch.
