Wielka bitwa o gwiazdę Juventusu. Cztery kluby Premier League chcą reprezentanta Włoch

Jarosław ZającJarosław Zając
7 maja 2026 17:14
Wielka bitwa o gwiazdę Juventusu. Cztery kluby Premier League chcą reprezentanta Włoch
Źródło: thehardtackle.com

Aston Villa i Fulham wyrastają na głównych faworytów w wyścigu o podpis Federico Gattiego, 27-letniego środkowego obrońcy Juventusu. Jak donoszą media, reprezentant Włoch jest gotowy rozważyć oferty w letnim oknie transferowym. Włoski klub nie zamierza jednak oddawać swojego zawodnika za darmo i oczekuje konkretnych pieniędzy za transfer definitywny.

Sytuacja Gattiego w Turynie jest skomplikowana, a jego przygoda z Juventusem przypomina prawdziwy rollercoaster. Od czasu przenosin z Frosinone zawodnik musiał cierpliwie czekać na swoją szansę na Allianz Stadium. W obecnym sezonie Włoch rozegrał 1533 minuty w 25 występach, często rotując w składzie. Mimo to jego rynkowa wartość pozostaje wysoka, co przyciąga uwagę skautów z najbogatszej ligi świata. Juventus wycenił swojego defensora na kwotę rzędu 20-25 milionów euro.

Angielskie kluby szukają wzmocnień w Serie A

Aston Villa obserwuje Gattiego od kilku lat, widząc w nim idealnego partnera dla Ezriego Konsy. Klub z West Midlands potrzebuje świeżej krwi, ponieważ Tyrone Mings i Victor Lindelof zbliżają się do schyłku swoich karier. Podobne potrzeby wykazuje Crystal Palace, które wciąż nie załatało luki po sprzedaży Marca Guehi do Manchesteru City. Gatti ma być jedną z głównych opcji na liście życzeń londyńskiego zespołu, który szuka stabilizacji w formacji obronnej.

Do walki o Włocha włącza się także Everton, który od dawna monitoruje jego postępy. Problemy zdrowotne Jarrada Branthwaite'a oraz wiek Michaela Keane'a i Jamesa Tarkowskiego zmuszają ekipę z Merseyside do działania. Zaskoczeniem jest zainteresowanie ze strony Fulham, gdzie duet Bassey i Andersen spisuje się solidnie. Jednak przy cenie 25 milionów euro, okazja na pozyskanie doświadczonego reprezentanta Włoch jest dla londyńczyków zbyt kusząca, by przejść obok niej obojętnie.

Udostępnij artykuł:

Komentarze (0)

Publikując komentarz, zgadzasz się na przetwarzanie podanej nazwy i treści, które będą widoczne publicznie. Zobacz Politykę prywatności.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!